Podczas pierwszego obiadu  Razemsmaczniej.pl zdecydowaliśmy się poedukować nieco nasze podniebienia.
Pierwszy wspólny raz i pierwszy pomysł na drodze ku poprawie stylu jedzenia, ba, nawet stylu życia. Zasługujemy na najlepsze. Postanowiliśmy się zabawić w smakowanie. Kolacja w stylu francuskim z wieloma małymi daniami była do tego doskonałym pretekstem. Nie najadamy się, a smakujemy. Większość z nas ma na swoim koncie doświadczenia z jedzeniem na stojąco, połykaniem byle gdzie i to niejednokrotnie byle czego. Jak się po tym czujemy? Hmmm….warto spróbować pokosztować …  Małe porcje, ale za to pięknie podane, tak aby napawać jak najwięcej zmysłów, cieszmy się odrobiną luksusu, którą sobie fundujemy. Bo piękno to luksus, na który nas wszystkich stać.

Zaprosiłyśmy kilku przyjaciół. Bez nich to wszystko nie miałoby sensu. Radość to dzielenie doświadczeń. Przybyła Milena, bufetowa, stylistka, artystka, jak samą siebie nazywa, właścicielka, jednego z najbardziej uroczych zakątków na świecie. Był genialny fryzjer, takiż grafik i nie mniej genialny kompozytor. Do kompletu miałyśmy dwóch nieletnich mężczyzn (6 i 10 lat), których podniebienia są dla nas nie lada wyzwaniem. Byli też pieseczek (ok. 70 kg) z koteczkiem. Z myślą o tej barwnej brygadzie układałyśmy menu, które  najlepiej pasowałoby do tematu. Liczne dania, małe porcje. Po długich rozważaniach padło na: tatar z łososia (cudowny starter…), krem z porów, krewetki z makaronem razowym. W związku z tym, że było co świętować  i należało uczcić inaugurację na całego postanowiłyśmy przygotować również deser. Zaserwowałyśmy creme brulee. Do dziś nieskromnie uważamy, że był boski. Spotkanie przy stole wypadło znakomicie, było magicznie, energetycznie, smakowicie i zdrowo (żadnych polepszaczy, poprawiaczy same produkty o doskonałej jakości). Goście dodali nam skrzydeł i sprawili, że nasz wysiłek nie poszedł na marne. Wszystko dookoła mówiło, że będzie jeszcze lepiej.

 

 

 

 

 

 
Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami!

Photo by Milo