Mazurek Kajmakowy

Ciasto:

  • 200 g masła
  • 1,5 szklanki mąki krupczatki
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • 3 żółtka ugotowane na twardo
masa kajmakowa:
  • 250 g masła
  • szklanka cukru
  • szklanka mleka w proszku
  • 3 żółtka
Dodatkowo:
  • Konfitura śliwkowa
W mikserze łączymy mąkę z masłem aż do całkowitego połączenia. następnie dodajemy cukier  i przetarte przez sito ugotowane żółtka. Dobrze wyrobione ciasto wkładamy do lodówki na około godzinę. Po godzinie wałkujemy i wykładamy nim wysmarowaną masłem i wysypaną mąką formę. Ja użyłam ceramicznej o wymiarach 25×25.Pamiętajmy o wysokich bokach. Ciasto pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni (aż uzyska złoty kolor). Pozwalamy mu ostygnąć
Teraz czas na kajmak… Masło i cukier podgrzewamy aż do całkowitego polaczenia. Dodajemy mleko w proszku i na niewielkim ogniu doprowadzamy do połączenia. Zdejmujemy masę z ognia i po kolei, ciągle mieszając dodajemy po jednym żółtku. Od razy nakładamy kajmak na posmarowane konfiturą ciasto.
Mazurki można przygotowywać nawet na tydzień przed podaniem. Jak trochę poleżą będą kruche i takie jak mazurki być powinny…
Smacznego!
Zapraszamy do lektury Spotkanie przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Iza

Mazurek orzechowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ciasto:

  • 125 g masła
  • 3 żółtka
  • szklanka mąki krupczatki
  • szklanka cukru pudru
  • szklanka mielonych orzechów włoskich
pokrycie:
Żółtka ucieramy z cukrem na krem. Powoli dodajemy, porcjami, miękkie masło a następnie, powoli, ciągle ucierając mąkę. Na koniec dodajemy orzechy i wyrabiamy gładkie ciasto. Na wysmarowaną blaszkę lub formę ceramiczną ( wymiary około 20×28) wysmarowaną masłem i wysypaną mąką wykładamy ciasto zostawiając wysokie boki.
Białka ubijamy na sztywną pianę a następnie dodajemy cukier delikatnie mieszając. Na powierzchni ciasta układamy pianę z białek i kawałki orzechów. mazurek pieczemy w temperaturze 150 stopni przez około 45 minut. Uważajmy aby nam się za bardzo nie zbrązowił.
Ciasto dekorujemy, np. sosem czekoladowym.
Mazurki można przygotowywać nawet na tydzień przed podaniem. Jak trochę poleżą będą kruche i takie jak mazurki być powinny…
Smacznego!
Zapraszamy do lektury Spotkanie przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Iza

 

 

Sałatka ziemniaczana z sosem cytrynowym

  • około 1 kg  ziemniaków ugotowanych na parze
  • 1 cytryny
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 120 ml oliwy
  • 3-4 szalotki
  • pęczek szczypiorku
  • sól, świeży pieprz

Ugotowane ziemniaki lekko studzimy, a nastepnie kroimy w centymetrowe plastry. Cytrynę szorujemy pod gorąca wodą, ścieramy z niej skórkę, a następne z połowy wyciskamy sok.
Mieszamy skórkę z cytryny z sokiem, musztardą, oliwą. Dodajemy pokrojoną w drobną kostkę szalotkę, posiekany szczypiorek, doprawiamy obficie solą oraz pieprzem.
Sałatka idealnie sprawdza się do dań mięsnych, ryb oraz dań wegetariańskich; a wprost wymarzona bo można ją przygotować wczesniej na ciepłe letnie dni do dań z grilla. Dobra zarówno na zimno jak i na ciepło.

Smacznego.

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń

 

Sos kaparowy

 

  • 3 łyżki kaparów
  • 3 łyżki parmezanu
  • 2, 3 łyżki oliwy
  • pęczek bazylii
  • 1 jajo ugotowane na twardo
  • 2 łyżeczki musztardy dijon
Wszystkie składniki dokładnie ze sobą miksujemy. Sos nadaje się świetnie jak dodatek do dań, dip albo …. Jest wiele możliwości.
Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń

 

Kotleciki z jajek z pieczarkami

  • 10 jajek
  • około 200 g pieczarek
  • 1 czerstwa kajzerka
  • 1 szklanka mleka
  • pęczek natki pietruszki
  • 1 cebulka
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz
  • bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia (my użyłyśmy masła klarowanego)

Osiem jajek gotujemy na twardo, studzimy, obieramy i siekamy dość drobno. W czasie kiedy jajka stygną myjemy pieczarki, kroimy na cztery i smażymy na rozgrzanym klarowanym maśle, szybko, luźno (muszą mieć wygodnie na patelni) i krótko, tak aby nie zdążyły puścić soku. Po przestudzeniu pieczarki również drobno siekamy. Cebulkę drobno kroimy i złocimy na maśle klarowanym lub oleju.  W mleku moczymy bułkę i dokładnie odciskamy.
Pokrojone jajka, pieczarki, cebulę, odciśniętą bułkę mieszamy, dodajemy dwa surowe jajka, posiekaną natkę pietruszki, doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem  i jeszcze raz dokładnie mieszamy. Z powstałej masy formujemy małe, okrągłe kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju (maśle klarowanym) z obu stron, tak długo, aż będą rumiane.

My nasze kotleciki podałyśmy z sałatką ziemniaczaną oraz z sosem kaparowym. Było pysznie. Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń

Tarta a la mazurek

Uwielbiam to ciasto… Mocno czekoladowe, delikatnie kruche i aksamitne zarazem nadaje się naprawdę na wiele okazji, również na Wielkanoc. Przy odpowiedniej „toalecie” wdzięcznie występuje w roli mazurka (jw.). Życzymy doskonałych pomysłów plastycznych i smacznego!

Ciasto:

  • 200 g mąki krupczatki
  • 65 g cukru pudru
  • 70 g niezamrożonego masła
  • 2 żółtka
  • cukier z prawdziwą wanilią (około 1,5 łyżeczki)
  • 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli

Wypełnienie:

  • szklanka konfitury z wiśni ( ja użyłam KONFITURY ZŁOCISTEJ)
  • 400 g czekolady deserowej
  • 125 g masła
  • 5 jaj
  • 120 g cukru pudru
  • 150 ml gęstej, tłustej śmietany
  • 3 łyżki likieru amaretto

Składniki na ciasto (oprócz wody) ugniatamy dokładnie a gdy już się połączą dodajemy wodę. Wyrabiamy ciasto jeszcze raz. Kulę ciasta zawijamy w folię i wkładamy na około pół godziny do lodówki.

Wyjmujemy je z lodówki i zostawiamy na 10 minut. Następnie rozwałkowujemy i wykładamy nim, wysmarowaną masłem i wysypaną mąką ceramiczną formę (o wymiarach około 25 cm średnicy). Ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do zamrażalnika na 15 minut. W rozgrzanym do 180 stopni piekarniku pieczemy ciasto przez kolejne 20-25 minut. Wysjmujemy je gdy jest suche i ma złotawy kolor. Pozwalamy mu wystygnąć.

W kąpieli wodnej (metalowa miska postawiona na garnku z wrzącą wodą) rozpuszczamy kawałki czekolady i masło łącząc je ze sobą. Utarte z cukrem żółtka (na krem) dodajemy do zestawionej z ognia masy czekoladowej wraz z amaretto i śmietaną. Łączymy wszystko dokładnie. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie mieszamy.

Ciasto smarujemy konfiturą a na tym umieszczamy delikatnie masę czekoladową. Gotową tartę a la mazurek pieczemy w piekarniku (180 stopni) przez 25 minut. Nie martwmy się, że ciasto po urośnięciu nieco opadnie, będzie znakomite.

Powierzchnię ciasta dekoruejmy kolorowymi lukrami, orzechami itp

Voila!!!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń

 

 

 

Terrina z tuńczuka

  • 1 puszka tuńczyka z puszki w sosie własnym
  • 2 płaskie łyżeczki żelatyny
  • 1/3 szklanka śmietanki 30 procent
  • koperek lub szczypiorek
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie łyżka kaparów z zalewy lub garśc groszku konserwowego
Tuńczyka odsączamy i miksujemy.
Żelatynę moczymy w niewielkiej ilości wody, rozpuszczamy i dodajemy stopniowo do masy rybnej, stale mieszając. Dodajemy posiekaną zieleninę i ewentualnie kapary lub groszek.
Schłodzoną śmietankę ubijamy, a następnie delikatnie łyżką miszamy z masą rybną.
Wymieszaną masę wlewamy do formy, najlepiej niedużej, takiej aby masa wypełniła ją po brzegi. Wstawiamy do lodówki i dajemy jej czas do całkowitego stężenia. Smacznego.
Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: „Baby są jakieś inne…”
Photo by Iza

Wielkanocne refleksje i oczywiście życzenia

Święta jeszcze trwają. Jedni z Was wpadli zapewne w wir tradycyjnych zjazdów rodzinnych w towarzystwie bliższego i dalszego kuzynostwa. Podróżujecie, pokonując mniejsze lub większe odległości, oczywiście po to aby  posiedzieć wspólnie przy suto zastawionych stołach, pobyć razem i skubnąć „conieco”. Dla niektórych z Was takie spotkania są nie zawsze przyjemnym obowiązkiem. Wiążą się z unieruchomieniem za stołem, obżarstwem i nie zawsze frapującymi rozmowami. Inni czują się podczas nich jak ryba w wodzie albo raczej pisanka w koszyczku. Mamy nadzieję, że każdy spędza Wielkanoc tak jak najbardziej lubi…

Gdziekolwiek jesteście, wielu zapewne, zjada jajeczka. Podobnie jak my. Ilość jajek, które spożywamy podczas tych dwóch dni (a także w trakcie wielkiego tygodnia podczas przeróżnych „jajeczek”) jest niebywale ogromna. Aż trudno w to uwierzyć ale taka jest siła tradycji. Zachęcamy jednak, a nawet gorąco namawiamy, do refleksji i kupowania jaj o numerze „0″ (ewentualnie „1″). To bardzo ważne (chętnych odsyłamy do artykułu http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,11498572,Kurczaki_ida_na_przemial__Jak_naprawde_powstaja_jajka_.html) Warto o tym pomyśleć, chyba właśnie dlatego, że są święta i tak wiele ich zjadamy a na pewno dlatego, że są one symbolem odrodzenia i nadzieją na życie wieczne. Czego Wam z całych naszych serc życzymy!

W tym roku, podczas naszych świąt,  jaja wystąpiły w kilku odsłonach. Przebojem jajecznym były JAJA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM. Ich aksamitny farsz Wasze podniebienie zapamięta na długo, gwarantujemy. Nie mogło zabraknąć również tradycyjnych JAJEK FASZEROWANYCH. Podawane nie tylko jako przystawka ale również danie główne są przysmakiem chyba wszystkich dzieciaków w mojej rodzinie. I nie tylko dzieciaków i nie tylko mojej. Grunt, że smakują. Bo przecież o to tu chodzi. I jeszcze o estetykę. Miss tegorocznego wielkanocnego stołu została MOCNO WIOSENNA SAŁATKA. Brawo dla sałatki!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chociaż i tak moim faworytem była ROLADA SZPINAKOWA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM. Lidka podbiła moje serce już dawno, roladą utwierdziła tylko swoją pozycję. Podobnie jak KONFITURĄ Z CZERWONEJ CEBULI. Lubię zachwycających ludzi robiących zachwycające potrawy. Ba, Święta to właśnie czas na takie kulinarne zachwyty, to czas na kuchenne eksperymenty, rodzinne gotowanie i misterne zdobienia. Życzymy Wam wielu smakowitych niespodzianek.

Nie wyobrażamy sobie świąt bez domowych wypieków. Obawiam się, że nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Cieszyliśmy się towarzystwem BUŁECZEK Z SUSZONYMI POMIDORAMI  równie mocno co MAZURKIEM MAKOWYM i BABKĄ BARDZO CYTRYNOWĄ. Mimo, że staramy się nie przesadzać ze słodyczami nie wyobrażamy sobie bez nich Świąt. I sobie i Wam życzymy wiele słodyczy. Szczególnie w relacjach z innymi ludźmi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czymkolwiek są dla Was Święta Wielkiej Nocy mamy nadzieję, że są ważne. Dają pretekst do refleksji, pobycia z kochanymi ludźmi i spożywania cudownych, przygotowanych w radości, dań. Nie wszyscy zwracają uwagę na religijny wymiar Świąt i transcendentne przesłanie z nimi związane. Mimo wszystko każdemu z Was, życzymy Wielkiej miłości prowadzącej do mądrego poświęcenia, wspólnoty dającej poczucie sensu i bezpieczeństwa a przede wszystkim piękna w odradzaniu się dziś, jutro i w przyszłym życiu. Iza i Lidka.

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się po linkami.

Photo by Iza

 

Mocno wiosenna sałatka

  • około 100 g sałaty (np. roszponki)
  • 1 pęczk rzodkiewki
  • 100 g pomidorków koktailowych
  • 2 jajka
  • łyżka drobno posiekanego szczypiorku

Sos:

  • 100 g śmietany 18 %
  • szczypta soli
  • szczypta świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • kilka kropel cytryny lub octu winnego

Na dużym talerzu układamy umytą sałatę, następnie kroimy na to rzodkiewkę w dośc grube plastry, pomidorki na pół, ugotowane jajka (pokrojone na ósemki) i całość lekko polewamy sosem śmietanowym i posypujemy szczypiorkiem.

Jak nic wiosna w pełni. Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Wielkanocne refleksje i oczywiście życzenia.

Photo by Iza

Babka bardzo cytrynowa

  • 1/2 cytryny
  • 3/4 szklanki cukru
  • 200 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 5 jajek
  • 1/2 kostka masła
  • sok z 1 cytryny

Umytą i wyparzoną połówke cytryny miksujemy blenderem na jednolitą masę (należy pamiętac aby wcześniej wyjąć pestki). Powstałą masę przekładamy do miski, dodajemy cukier i całość ucieramy. Następnie porcjami dodajemy miękkie masło i dalej ucieramy. Kiedy masa jest puszysta dodajemy żółtka, wlewamy sok z cytryny oraz mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Na sam koniec „idzie” ubita piana z białek. Jeszcze tylko delikatnie mieszamy ją z masą.
Ciasto przelewamy do blachy na babkę, może być z kominkiem lub bez (oczywiście wysmarowaną masłem i oprószoną bułką tartą lub mąką). Z podanych składników wyjdzie nieduża babka, ale zawsze można podwoić porcję.
Babkę pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez około 1 godzinę (sprawdzając patyczkiem co jakiś czas).

Babka ta jest dość wytrawna i wilgotna, możemy ją polukrować lub tylko posypać cukrem pudrem.
Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Wielkanocne refleksje i oczywiście życzenia.

Photo by Iza