Zupa dyniowo-kokosowa

rosołek warzywny:

  • 2 marchewki
  • 1 duża cebula
  • 1 pietruszka
  • kawałek kapusty
  • czosnek
  • 2 cm korzenia imbiru
  • łyżka suszonej włoszczyzny
  • łyżeczka sosu sojowego
  • sól i pieprz do smaku

krem z dyni:

  • 1/2 kg pure z dyni (TU jest przepis)
  • około 1 litra rosołu warzywnego
  • puszka mleczka kokosowego
  • sok z 1/2 limonki (można spróbować więcej, wedle gustu)
  • łyżeczka natki pietruszki
  • łyżeczka kolendry
  • sól, pieprz, mielone chili do smaku
do posypania:
  • świeża kolendra
  • ewentualnie prażone pestki dyni
Na patelnię wlewamy olej. Wrzucamy na niego pokrojoną cebulkę czosnek i imbir. Po trzech minutach wsypujemy pozostałe, pokrojone (a niektóre wcześniej obrane) składniki. Wsypujemy warzywa suszone i smażymy przez chwilę (około 10 minut). Po wyznaczonym czasie wlewamy na patelnię około 1 litra wody. Gotujemy przez około 15 minut i doprawiamy do smaku. Gdy bulion jest gotowy miksujemy go i łączymy z pure z dyni w garnku.
Pure z dyni robi się bardzo łatwo. Dynię myjemy, kroimy na spore kawałki (mnie ze średniej dyni wyszło około 15 kawałków) i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. W czasie pieczenia możemy zająć się przygotowaniem rosołku. Upieczoną i lekko przestudzoną dynię oddzielamy łyżką od skóry (odchodzi wyśmienicie) i oczywiście miksujemy na gładką masę.
Powróćmy do zupy. Garnek z pure i bulionem (zmiksowanymi i zmieszanymi) podgrzewamy.  Gdy zacznie wrzeć dodajemy puszkę mleka kokosowego. Wlewamy sok z limonki i doprawiamy. Gdy ponownie zawrze wyłączamy. Zupa właściwie jest już gotowa. Proponujemy nie przyprawiać jej zbyt intensywnie przed podaniem jest wtedy większa szansa, że dzieci ją zjedzą. Miseczki wypełnione dyniowym kremem dekorujemy kolendrą i ewentualnie prażonymi pestkami dyni.

Życzymy smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Hello, helloween…

Photo by Borys/positivestudio.pl

Tarta dyniowa

Ciasto kruche:

  • 250 g mąki
  • 1 łyżka cukru
  • 115 gramów masła
  • 50 ml zimnej wody
  • szczypta soli
Chrupka warstwa:
  • około 50 g orzechów włoskich
  • około 50 g ciasteczek korzennych
Dyniowe wypełnienie:
  • 4 jajka
  • 1 łyżka cukru
  • ok 450 g pure z dyni (TU jest przepis))
  • 120 ml śmietany 30 procent tłuszczu
  • 110 g brązowego cukru
  • pół łyżeczki cynamonu
  • pół łyżeczki imbiru w proszku
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • szczypta soli
Z podanych składników zagniatamy ciasto (nie za długo, bo kruche nie lubi być długo zagniatane). Ciasto wałkujemy na płaski placek, pamiętajmy, żeby podsypać mąką aby się nie przyklejało do stolnicy (lub stołu). Ceramiczną tortownicę o średnicy około 28 cm smarujemy masłem i wysypujemy bułeczką tartą. Nasz placek delikatnie umieszczamy w formie ceramicznej. Przylepiamy do formy dokładnie i odcinamy to co nam pozostanie (możemy z tego upiec ozdoby do tarty w wybranych kształtach).

Teraz przygotujemy chrupką warstwę. To proste. Miksujemy orzechy z ciasteczkami i wsypujemy na nasz placek. Łyżką wyrównujemy sypką warstwę i przykrywamy ją, uciskając, folią aluminiową. Wkładamy ciasto na pół godziny do lodówki razem z folią.

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni i w tym robimy dyniowe wypełnienie. Ważne jest robić to ręcznie aby śmietana nie wymknęła nam się spod kontroli i nie ubiła za bardzo. Wszystkie składniki, zaczynając od jajek, mieszamy ubijarką na gładką masę. Teraz możemy umieścić wypełnienie w wyjętym z lodówki ciasto (oczywiście po usunięciu folii). Do nagrzanego piekarnika wstawiamy delikatnie ciasto i pieczemy je około 40 minut. Będzie gotowe wtedy gdy masa z wierzchu delikatnie (delikatnie!!) zbrązowieje. Tarta jest już gotowa. Pozwólmy jej chwilkę wystygnąć i cieszmy się jej oryginalnym smakiem!

Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Hello, helloween…

Photo by Iza