Spaghetti razowe z bakłażanem i brązowymi pieczarkami

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dania z serii „Co my tu mamy…” Jeść trzeba, a jak się chce jeść to i czasem ugotować coś należy. Najlepiej z tego co aktualnie jest w lodówce. W mojej lodówce był piękny bakłażan i ekologiczne pieczarki brązowe… I kilka jeszcze innych zdrowych (mam nadzieję, bo tego chyba nigdy nie można być pewnym na 100%. Niemniej posiłek się udał…

Co znalazłam w lodówce i szafkach:

  • bakłażana
  • 10 sztuk brązowych pieczarek
  • 2 czerwone cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • natkę pietruszki
  • maleńki kawałek papryczki chili
  • oliwę z oliwek
  • masło klarowane
  • makaron razowy (około 250 g)
  • sól himalajską (ewentualnie morska)
  • parmezan do posypania

Bakłażana kroimy w dość cienkie plastry (maksymalnie 0.5 cm) i solimy z obu stron. Następnie smażymy na suchej patelni aż zbrązowieje. Oczywiście z obu stron. Przekładamy do miseczki. Na drugiej patelni (ja robiłam to jednocześnie) roztapiamy masło klarowane i smażymy pokrojone pieczarki. Pamiętajmy, że pieczarki lubią smażyć się luźno. Gdy już pięknie się zarumienią traktujemy je solą himalajską i pieprzem (najlepiej świeżo zmielone). Pieczarki przekładamy do miseczki.

Znów roztapiamy masło klarowane i na nim smażymy pokrojoną w nie zupełnie drobne piórka cebulkę, po chwili dorzucamy czosnek, a następnie pokrojone chili. Dolewamy oliwę z oliwek, tak aby na patelni nie było sucho (nie daj boże!). Smażymy wszystko do miękkości a potem dodajemy nasze bakłażany i pieczarki. Mieszamy delikatnie, doprawiamy do smaku i dosypujemy świeżo skrojoną natkę pietruszki.

Makaron razowy, wcześniej ugotowany wg instrukcji na opakowaniu (al dente) rozkładamy na talerzu i pokrywamy zawartością patelni. Posypujemy parmezanem i podajemy.

Danie jest naprawdę pyszne!

Photo by Franek

Makaron z kurczakiem i suszonymi pomidorami

Nikt nie wie dokładnie jak to się wszystko zaczęło… Improwizacja oparta na tym co znalezione w lodówce, i to jeszcze przygotowana przez mężczyznę, który ostatnio „szarogęsi” się w mojej kuchni. Podejrzałam i przekazuję dalej, zwłaszcza, że bardzo mi smakowało…

Kurczaka lubię i jem dość często, ale należy pamiętać, że smakuje głównie tym, czym go przyprawimy. Zachęcam więc do marynowania go chociażby na 15-20 minut przed przygotowywaniem, bo ma to ogromne znaczenie dla jego smaku. Ważne jest też, aby w marynacie znalazł się jakiś kwaśny skladnik (np. ocet jabłkowy, sok z cytryny, jogurt naturalny), dzięki niemu mięso staje się bardziej kruche.

Składniki:

  • 200 g makaronu (np. spaghetti, tagliatelle)
  • 0,5 kg polędwiczek z kurczaka
  • 100 g suszonych pomidorów
  • olej kokosowy do smażenia
  • tarty parmezan
  • prażone ziarna słonecznika lub dyni

Marynata:

  • kilka łyżek oleju
  • łyżka octu jabłkowego
  • 2 ząbki posiekanego czosnku
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • odrobina ostrej papryki
  • suszony estragon

Oczywiście zaczynamy od marynaty. Polędwiczki z kurczaka kroimy na dość duże kawałki i wrzucamy do marynaty, mieszamy i zostawiamy na co najmniej 15 min.

Na patelni rozgrzewamy  solidną łyżkę oleju kokosowego (my smażyliśmy w woku), a następnie wykładamy porcjami kurczaka z marynaty. Kurczaka smażymy do zrumienienia, dodajemy pokrojone w paski suszone pomidory a na koniec czosnek i zioła z marynaty. My dodatkowo podsypaliśmy odrobiną parmezanu

W czasie kiedy kurczak się smaży, gotujemy makaron wg przepisu na opakowaniu (al dente).
Patelnię (woka) wyłączamy, i dodajemy odcedzony makaron. Mieszamy.
Makaron przekładamy na talerze, posypujemy sporą porcją parmezanu i ewentualnie, jak w naszym przypadku, pestkami słonecznika.

Smacznego :)

PS. Jak zapewne zauważyliście, w przepisie nie ma soli, ale zapewniam że nie jest ona potrzebna. Zioła, przyprawy i czosnek dały smak potrawie, no i oczywiście parmezan, który sam w sobie jest dość słony. Spróbujcie!

 

Photo by Lidka

 

 

Aksamitne curry z fasoli azuki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli ktoś lubi zjeść aromatycznie, lekko pikantnie i rozgrzewająco powinien być zachwycony. Curry z niezbyt znanej jeszcze u nas fasolki azuki, zwanej czarną soją i bardzo popularnej w Azji to doskonała propozycja na coraz zimniejsze dni. Przygotowuje się je w miarę łatwo, a zjada z przyjemnością. No to do roboty!

  • 500 g suchej fasoli azuki
  • 4 średnie duże cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 papryczki chili
  • niewielki kawałek imbiru
  • 4 pomidory
  • 1 garść świeżej kolendry
  • 2 cm laski cynamonu
  • 2 łyżeczki Garam Masala
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 2 łyżeczki curry
  • 4 ziarna zielonego kardamonu
  • 1/2 szklanki śmietany 18% lub 12%
  • kawałek limonki lub cytryny
  • 3 łyżki oliwy
  • sól i pieprz do smaku

Zaczynamy od namoczenia fasoli. Najlepiej wstawić ją do zimnej wody na noc, tak, aby poleżała sobie w niej przez około 12 godzin. Wodę z moczenia wylewamy, a fasolę gotujemy w świeżej (z dodatkiem szczypty soli) przez około 20 minut. Potem ją przelewamy przez sito.

W tym czasie podsmażamy na rozgrzanej oliwie pokrojoną w piórka cebulę oraz imbir z kardamonem i laską cynamonu. Po chwili dodajemy pokrojone papryczki chili i dusimy pod przykryciem przez około 7 minut. Następnie dodajemy posiekany czosnek i obrane (muszę się przyznać, że ja tym razem nie obrałam), pokrojone pomidory i dusimy przez kolejne parę minut, aż pomidory zmiękną. Całość co jakiś czas mieszamy. Gdy pomidory będą gotowe miksujemy całość blenderem.

Teraz dodajemy fasolę, szklankę wody, śmietanę i przyprawy i znów dusimy przez około 7 minut.

Na końcu wsypujemy posiekaną kolendrę i gotowe.

Podajemy z ryżem lub chlebkami naan.

Photo by Franek

Musaka wegetariańska

Przepyszna, sycąca i zaskakująco bezmięsna musaka. Łatwa w przygotowaniu. Polecamy!

Potrzebne składniki:

  • 200 g soczewicy
  • 5 średnich ziemniaków
  • 500 g wody
  • 2 bakłażany
  • 1 papryka
  • 600 g passaty lub pomidorów z puszki
  • 3 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek imbiru
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki masła
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki oliwy
  • 1/2 szklanki czerwonego wina
  • 130 g startego sera parmezan
  • oregano, pieprz, sól

Umytą soczewicę zalewamy wodą (2 szklanki) na godzinę.

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, najlepiej na parze.

Bakłażany, pokrojone w plastry (1/2 cm) solimy i  smażymy na suchej patelni aż zbrązowieją. Odkładamy do miseczki.

Na oliwie, w rondlu, podsmażamy imbir, czosnek i cebulę pokrojone w drobne piórka. Po chwili dodajemy paprykę. Podsmażamy jeszcze 5 minut i wrzucamy pomidory a następnie wszystko miksujemy i gotujemy przez 15 minut. Teraz dodajemy odcedzoną soczewicę i wino i gotujemy przez następne 5 minut.

W czasie gdy sos się gotuje robimy sos beszamelowy. W garnku roztapiamy masło, nastepnie dodajemy mąkę i mieszamy do wchłonięcia masła przez mąkę i powstania jednolitej masy. Zestawiamy z ognia i dodajemy mleko cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką) aby nie zrobiły sie grudki. Kiedy mieszanina jest jednolita ponownie wstawiamy ja na ogień, przyprawiamy i gotujemy. Kiedy sos stanie się gęsty znów zestawiamy go z ognia, dodajemy żółtka, mieszamy i gotowe.

Dość duże naczynie do zapiekania (około 30 x 30) smarujemy oliwą. Na dnie układamy obrane i pokrojone w plastry ziemniaki, na to idą plastry bakłażanów a następnie sos z pomidorów i soczewicy. Teraz kolej na sos beszamelowy (który odstał kilkanaście minut). Na koniec sypiemy na danie parmezanem i wstawiamy je do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na pół godziny.

Musakę podajemy gorącą ale najlepsza jest odgrzana, następnego dnia.

Smacznego!

Photo by Iza

 

 

 

 

 

 

 

Korma z tofu

Wspaniałe danie inspirowane kuchnią indyjską. Aromatyczne, pożywne, sycące i wcale nietrudne w przygotowaniu…

Składniki:

  • około 360 g tofu
  • 3 łyżeczki masła
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 cm świeżego imbiru
  • 300 ml bulionu warzywnego lub rosołu
  • 250 ml passaty pomidorowej (sos pomidorowy)
  • 130 ml jogurtu naturalnego
  • 100g orzechów nerkowca
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • sól i cukier do smaku

Przyprawy:

  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 liście laurowe
  • 0,5 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka zmielonej kolendry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1.5 łyżeczki curry

Do dekoracji:

  • 2 łyżki podprażonych płatków migdałowych
  • świerza kolendra

Na maśle lekko podsmażamy pokrojoną w piórka cebulę, wyciśnięty przez praskę czosnek, starty na tarce imbir, oraz przyprawy: cynamon, liście laurowe, pieprz cayenne, kolendrę, kurkumę oraz curry. My dysponowałyśmy przyprawami w ziarnach i użyłyśmy moździerza.

Tak powstałą aromatyczna mieszaninę po chwili smażenia i uwolnieniu się aromatów i smaków zalewamy bulionem, następnie dodajemy passatę i doprawiamy solą i cukrem i po zagotowaniu dodajemy jogurt zmiksowany z orzechami nerkowca i wiórkami kokosowymi.

Teraz dodajemy ser toffu pokrojony w kostkę i gotujemy jeszcze 5- 7 minut.

Danie jest właściwie gotowe do podania.
(Jeżeli chciałbyś  danie zrobić z kurczakiem, to w czasie kiedy sos się gotuje, pokrojonego kurczaka (około 600 g) podsmażamy na maśle, a następnie dodajemy do sosu i gotujemy jeszcze 10-15 minut).
Przed podaniem kurczaka posypujemy płatkami migdałowymi oraz kolendrą.
Gotowe danie podajemy z ryżem lub chlebkiem nann.

Smacznego !

Photo by Franek

 

Zapiekanka ziemniaczana z grzybami

Zapiekanka ziemniaczana to z francuskiego Gratin Dauphinois. W restauracjach często można ją znaleźć pod nazwą Ziemniaki Gratin. To jedna z moich ulubionych zapiekanek, już kiedyś gościła u nas jej wariacja  w wersji z łososiem i szpinakiem. Ta świetnie pasuje jako dodatek do mięsa czy ryb, ale jest również cudowna jako danie samodzielne lub przystawka z dodatkiem zielonej sałaty. Dziś robiąc ją miałyśmy na myśli święta Bożego Narodzenia, stąd dodatek suszonych grzybów, ale zachęcamy również do wypróbowania jej bez nich.
Tak więc zaczynamy:

  • 1 kg mączystych ziemniaków
  • 3 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 300 g śmietanki kremówki
  • 100 ml mleka
  • przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • około 50 g suszonych, namoczonych grzybów
  • około 100 g startego sera Gruyere
  • masło (do smarowania naczynia)

Obrane ziemniaki kroimy w bardzo cienkie plasterki, im cieńsze tym zapiekanka szybciej się upiecze. Naczynie do zapiekania (takie około 15 na 20 cm) smarujemy masłem. Pokrojone ziemniaki oraz grzyby przyprawiamy solą, pieprzem, obficie gałką muszkatołową i  przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Całość dokładnie mieszamy, a następnie układamy w formie i zalewamy śmietaną wymieszaną z mlekiem. Wierzch posypujemy startym serem i pieczemy ok 60- 80 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Photo by Milo

 

Sandacz w jabłkach z sosem miodowo- musztardowym

Zachwycił nas przepis Karola Okrasy ale troszkę go zmodyfikowałyśmy. Generalnie, gorąco polecamy! Szczególnie na świąteczny stół!
  • 1 kg filetu z sandacza lub innej białej mięsistej ryby (oryginalnie był to dorsz)
  • 1 cebula dymka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 posiekana łyżeczka świeżej kolendry
  • 1 cytryna
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 łyżki musztardy
  • sól, pieprz, olej (3-4 łyżki)

Rybę myjemy i oczyszczamy z ewentualnych ości, a następnie układamy w naczyniu żaroodpornym.
W miseczce mieszamy składniki na marynatę: sok z cytryny, olej, miód, musztardę, przyprawy oraz kolendrę i dorzucamy do tego przeciśnięty ząbek czosnku, drobno posiekaną dymkę oraz cienkie plasterki obranego jabłka. Całość mieszamy i nakładamy na rybę. Tak przygotowaną rybę wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok 190 stopni na 20-25 min. Podajemy z sosem oraz np. ugotowanymi na parze ziemniakami lub ziemniaczaną zapiekanką z grzybami.

Sos:
  • 50 g sałata roszponki (lub rukoli)
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka musztardy
  • 1/2 cytryny
  • 3- 4 łyżki oleju

Do wysokiego naczynia wrzucamy posiekaną rukolę, dodajemy sok z połowy cytryny, płaską łyżkę musztardy, tyle samo miodu, sól i pieprz do smaku. Całość miksujemy na gładką masę, dolewając partiami olej. Kiedy sos ma gęstą i aksamitną konsystencję odkładamy go do lodówki. Naprawdę jest pyszny i świetnie nadaje się jako dodatek do ryb.

Smacznego!

Photo by Milo

 

 

 

 

 

 

 

 

Tarta dyniowa – cmantarzysko

Ciasto na tartę robimy z tego przepisu, opcjonalnie dodajemy suszone zioła takie jakie lubimy np. tymianek, majeranek czy zioła prowansalskie

Farsz:

  • około 0,5 kg dyni,
  • mała cukinia,
  • 2 pomidory,
  • 250 g jogurtu greckiego lub śmietany
  • 2 jajka
  • kulka mozzarelli
  • przyprawy: sól, pieprz, zioła (my dałyśmy tymianek i majeranek)

Dynie oczyszczamy z pestek i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez około 25- 30 minut. Po upieczeniu kroimy w dość cienkie plasterki, podobnie jak cukinię i pomidora. Następnie na wyłożonej ciastem blasze układamy warstwę dyni następnie cukinii, kolejna to znowu dynia i na końcu pomidor i mozzarella. Na koniec zalewamy tartę przyprawionym jogurtem wymieszanym z jajkami i ziołami .Następnie pieczemy w temperaturze 180 – 200 stopni  przez około 40 minut. Należy pamiętać aby warstwy warzyw przyprawiać po ułożeniu, my o tym zapomniałyśmy i trzeba było ją dosmaczyć już na talerzu :-)

Ważna była oczywiście również dekoracja. Nagrobki z krakersów (napis wykonany pisakiem spożywczym), drzewka z selera naciowego i brokułów, płotek z precelków. Goście radośnie pomagali nam dekorować…

Smacznego!

Photo by Iza

 

Burgery jaglane – straszzzzzzznie dobre

 

Wszyscy kochają pizzę i szczeniaki. I burgery. Nawet wegetarianie. Co więcej mięsożercy jedzą wegańskie burgery i mruczą. Mruczeli, słyszałyśmy!

Składniki:

  • duża szklanka kaszy jaglanej
  • 4 łyżki otrębów owsianych
  • 3 średnie marchewki
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki siemienia lnianego (zmielonego)
  • płaska łyżeczka curry (ilość zależy oczywiście od preferencji)
  • kilkanaście ziaren czarnuszki
  • łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego
  • olej do podsmażenia cebuli

Kaszę gotujemy w proporcji 1 :2,5. Oczywiście więcej wody. Dokładnie przepłukaną kaszę wrzucamy do gotującej wody z odrobiną masła i soli. Gotujemy 13 minut a potem zawijamy w koc na pół godziny.

Cebulę pokrojoną w kostkę i takiż czosnek podsmażamy na oleju. Marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Zanim kasza ostygnie mieszamy dokładnie wszystkie składniki do naszych burgerów.

Formujemy płaskie kotleciki i możemy zachować się dwojako, albo usmażyć je na patelni (tak my zrobiłyśmy) na złoto z każdej strony, albo siup, na 25 minut do nagrzanego do 180 stopni piekarnika.

Są straszzzzznie dobre!

My podałyśmy je z bułkami dyniowymi, pieczoną papryką i roszponką z granatem. Proponujemy również podanie Sosu

Smacznego!

Photo by Iza

 

 

 

 

Burgery z kaszy gryczanej i soczewicy (wegańskie)

  • dwie szklanki ugotowanej kaszy gryczanej
  • dwie szklanki ugotowanej czerwonej soczewicy
  • 6 łyżek siemienia lnianego
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 szalotki
  • łyżeczka majeranku
  • pół łyżeczki soli
  • trochę pieprzu
  • natka pietruszki (2 łyżki)
  • oliwa z oliwek

Kaszę gryczaną gotujemy w proporcji 1:2 (1 szklanka kaszy na 2 szklanki wrzącej wody). Najlepiej ugotować z dodatkiem masła i soli. Gdy kasza wchłonie wodę zawijamy ją w koc i odstawiamy na pół h). Soczewicę moczymy przez pół godziny w wodzie, a następnie gotujemy przez około 15 minut (proporcje 1:1,5 – oczywiście więcej wody. Pozwalamy kaszy i soczewicy wystygnąć po ugotowaniu.

Wszystkie składniki mielimy w blenderze lub wyrabiamy ręcznie. W zależności od tego jaką gładkość burgerów preferujemy. Masę formujemy w kotleciki i smażymy na rozgrzanej oliwie na złoto z obu stron.

Burgery możemy podać  z bułeczkami drożdżowymi, sosem czosnkowym i warzywami.

Smacznego

Photo by Iza