Śniadanko pisane na dwie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niby Lidce do mnie nie po drodze, mieszka na drugim końcu kochanego miasta, a jednak los ją tak rzuca, żeby do mnie było jednak jak najbliżej. I tutaj pragnę losowi serdecznie podziękować i pokłonić się głęboko. Dzięki takiemu, tegoż losu, zrządzeniu zjadłyśmy wspólne, niespodziewane, smakowite i pożywne śniadanie. Ślęcząc na radiowych łączach z grubsza omówiłyśmy (tak jak to mamy w zwyczaju) na co mamy ochotę. Omawianie ewentualnych posiłków, tworzenie nowych na nie przepisów, wybieranie produktów, to wszystko brzmi jak poezja. Być może dlatego właśnie zazwyczaj przedłużamy te rozmowy w nieskończoność. Należało jednak sfrunąć z obłoków sztuki i zrobić szybkie zakupy. Dzięki wcześniejszym ustaleniom poszło sprawnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niejednokrotnie wspominałam, że śniadanie to mój ulubiony posiłek. Budzę się głodna i pełna nadziei na nowe smaki i tak jak z kolacji mogę z łatwością zrezygnować, żadne śniadanie mi się nie wywinie. Najpiękniejsze i najmilsze są oczywiście śniadania w towarzystwie. Zazwyczaj jadam sama więc tym mocniej doceniam poranne towarzystwo. Lidka należy do jednego z najmilszych. Tym bardziej, że gust kulinarny mamy podobny. Tym razem spotkałyśmy się na łonie mojej kuchni. Plan był prosty więc same przygotowania poszły bardzo sprawnie. Przebojem tamtego poranka miała być SAŁATA Z SEREM HALLOUMI, SELEREM I GRANATEM.  

Lidzia zajęła się smażeniem sera a ja przygotowałam jej prosty i smakowity HUMUS. Mamy już w swoim zestawie przepis na HUMUS NIGELLI ale postanowiłyśmy podzielić się z Wami prostszym i równie ciekawym pomysłem na tę popularną pastę. Poza tym nie miałyśmy orzeszków… Podczas gdy ser się smażył, kroiłyśmy pieczywo i seler. Wcześniej udało się obrać granat, do czego, jak wiadomo potrzeba wiele cierpliwości. Ale w gruncie rzeczy to bardzo miłe zajęcie. Z sałatą nie maiłyśmy wiele kłopotu między innymi dlatego, że w lodówce czekał gotowy, przygotowany kilka dni wcześniej SOS MAJONEZOWY Z KURKUMĄ . Bardzo często przygotowuję go i mam w zanadrzu bo świetnie sprawdza się jako dodatek do dań. Szczególnie dobrze pasuje właśnie do sałat. Zanim się spostrzegłyśmy nasz posiłek był gotowy. Humus stał na stole obok sałaty, pieczywa oraz oliwy z chili autorstwa moich przyjaciół (Magdo, Przemku… „ta oliwka była bardzo dobra”…) Nasze śniadanie było kolejnym dowodem na to, że w kuchni najmilej i najsprawniej jest RAZEM.Poza tym Razem Smaczniej.

Śniadanie nieznacznie nam się przeciągnęło. Czas upłynął nam na rozmowach o życiu i jedzeniu, czyli tematach najciekawszych. Było trochę smutków, trochę śmiechu ale na pewno wiele ciepła i dobrego pożywienia. Tymek zdążył wrócić ze szkoły (jak ten czas galopuje), rozsiadł się przy naszym stole, spojrzał na dziwne dania (a właściwie ich resztki) i postanowił odrobić lekcje (sic). Oczywiście przy kuchennym stole, bo tam jest najmilej…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Iza

 

 

Sałata z serem halloumi, selerem i granatem

  • opakowanie mieszanki sałat
  • granat
  • 2 pałki selera naciowego
  • opakowanie sera halloumi (około 250 g)
  • sok z 1/4 limonki
  • odrobina soli i pieprzu

Sos majonezowy z kurkumą

Sałatę (umytą i osuszoną) rozkładamy na dużej misie i mieszamy z sosem majonezowy z kurkumą (około 2,3 łyżek). Ser halloumi kroimy na małe kwadraciki i podsmażamy na suchej patelni, uważając aby go nie spalić. Seler naciowy kroimy na półcentymetrowe, półplasterki. Posypujemy nim sałatę. Podsmażony, lekko przestudzony, ale nadal ciepłym ser dodajemy do sałaty. Na koniec dekorujemy danie kuleczkami obranego granata i skrapiamy sokiem z limonki. Podajemy jako dodatek do dań lub danie samo w sobie, najlepiej niezwłocznie, póki ser jest jeszcze ciepły.

Smacznego!

Zapraszamy do lektury Spotkania przy stole: Śniadanko pisane na dwie.

Photo by Iza

 

Humus Lidki

  • puszka cieciorki
  • 4 łyżki sezamu
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • szczypta soli
  • ewentualnie trochę przegotowanej wody

Sezam prażymy na suchej patelni uważając aby go nie spalić. Podprażony sezam miksujemy w blenderze. Następnie dodajemy cieciorkę, sok z cytryny, pokrojony dość grubo czosnek, oliwę i szczyptę soli i ponownie, dokładnie miksujemy. Gdyby pasta okazała się zbyt gęsta możemy dodać odrobinę przegotowanej, ciepłej wody. Podajemy jako dodatek do dań (mięsnych i bezmięsnych), pastę do pieczywa lub dip.

Życzymy smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Śniadanko pisane na dwie Urodziny, raz dwa, poproszę…

Photo by Iza

 

Sos majonezowy z kurkumą

  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki musztardy dijon
  • 1/2 łyżeczki białego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • sok z 1/2 limonki
  • 3oo ml oliwy z oliwek
W miseczce rozbijamy jajko, dodajemy cukier, sól, kurkumę oraz sok z limonki. Wszystko ubijamy na pianę. Stopniowo, bardzo powoli, cieniutkim strumieniem dodajemy  oliwę. pamiętamy aby cały czas ubijać, aż zmieni kolor na żółtawy i stanie się  gęsty. Na koniec dodajmy świeżo zmielony pieprz. Sos jest doskonały jako dodatek do kanapek, sałat oraz dań głównych. Można dość długo przechowywać go w lodówce i wykorzystywać jako dodatek w miarę potrzeb.
Smacznego!
Zapraszamy do lektury Spotkania przy stole: Śniadanko pisane na dwie.
Photo by Iza

Lasagne z łososiem, szpinakiem i kozim serkiem

  • 1 opakowanie makaronu lasagne
  • około 500 g świeżego łososia, oczyszczonego i drobno pokrojonego
  • około 500 g mrożonego szpinaku
  • 250 ml śmietany 18%
  • 4 ząbki drobno posiekanego czosnku
  • 200 g serka koziego (twarogowego)
  • 200 g mozzarelli startej na tarce
  • sól, świeży pieprz, gałka muszkatołowa
  • sos beszamelowy

Na dużej patelni dusimy rozmrożony szpinak ze śmietaną i czosnkiem, przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Dość dużą blaszkę lub naczynie żaroodporne smarujemy oliwą i układamy pierwsza warstwę makaronu płat obok płata. Na makaron nakładamy poławę szpinaku, na szpinak połowę pokrojonego  łososia. Na to „idzie” kolejna warstwa makaronu, szpinaki i łososia. Tylko na tym pięterku pomiędzy łososia wtykamy gdzie – niegdzie kozi serek nakładając go łyżeczką. Teraz układamy ostatnią warstwę makaronu,  zalewamy ją sosem beszamelowym i obficie posypujemy serem. Pamiętajmy aby dobrze pokryć cały makaron sosem bo podpieczony jest doskonałym „zębołamaczem”.

Lasagne wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy przez ok 40-45 minut. Podajemy po kilkuminutowym przestudzeniu.

Życzymy smacznego!

Photo by Iza

Sos beszamelowy

  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 żółtka
  • sól, świeży pieprz
W garnku roztapiamy masło, nastepnie dodajemy mąke i mieszamy do wchłonięcia masła przez mąkę i powstania jednolitej masy. Zestawiamy z ognia i dodajemy mleko cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką) aby nie zrobiły sie grudki. Kiedy mieszanina jest jednolita ponownie wstawiamy ja na ogień, przyprawiamy i gotujemy. Kiedy sos stanie się gęsty znów zestawiamy go z ognia, dodajemy żółtka, mieszamy i gotowe.

Sos beszamelowy to kwintesencja różnych zapiekanek począwszy od mięsnych po warzywne. Od jego delikatności zależy wykończenie naszego dania. Uwielbiamy chrupiącą skórkę z roztopionego sera i sosu.

Smacznego!

Razem? Pierogi!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli lubicie ludzi, gotowanie i jedzenie proponujemy, zróbcie sobie Pierogi – Party. Na naszym ostatnim było super! Leniwe, słoneczne niedzielne popołudnie, żadnego pośpiechu, żadnych konieczności i zbędnych zobowiązań. Czysta przyjemność i doborowe towarzystwo. Goście przez cały dzień, tak jak uwielbiamy. Po prostu Pierogi – Party.

Towarzystwo do pierogów jest mile wiedziane zwłaszcza, że przy pierogach najlepiej pokusić się od razu na podwójną porcję. Czyli tym samym dość długi czas „ciastowej” zabawy. Na drożdżowe pierożki decydujemy się tym chętniej im bardziej dzieci chcą uczestniczyć w imprezie. Takie pierożki trudniej zniszczyć niż tradycyjne i na pewno cały farsz w wodzie nie wypłynie bo się je najnormalniej  w świecie piecze. Łatwiej się je lepi i to dla dzieci ma również ogromne znaczenie, mogą czuć się swobodniej i nie martwić się każdą powstałą dziurką. Można zabawić się w lepienie oryginalnych kształtów i różne inne, nie mniej oczywiste i radosne figle. Pierogi są zabawne…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tym razem zdecydowaliśmy się na PIEROŻKI Z KASZĄ GRYCZANĄ I TWAROGIEM. Prosty, zaskakująco smaczny farsz jest doskonałym pomysłem nie tylko dla bezmięsnych (zawiera sporo białka) ale także dla tych, którzy bez mięsa nie wyobrażają sobie udanego obiadu. Kasza gryczana w takiej odsłonie uwiedzie nawet tych, którzy w normalnych warunkach za nią nie przepadają. Takie pierożki maczane w śmietanowo-octowym sosie to naprawdę poezja. Jako dodatek wystąpiła, niezastąpiona MARCHEWKA Z CHRZANEM. Surówka stara jak świat, a może raczej jak marchewka… A na deser…COBBLER , który stał się niewątpliwie przebojem ostatnich tygodni. Towarzyszy nam słodko przy każdej możliwej okazji. Należy chyba zrobić przerwę, albo zastanowić się nad jakąś interesującą odmianą w obrębie gatunku… Niemniej polecamy, zachęcamy i oczywiście życzymy smacznego!

Nam się wydaje, że pierogi są takie niezwykle polskie ale rozejrzyjmy się wokół, są niemal wszędzie. Rosja, Białoruś, Ukraina, Litwa, Chiny, Japonia, Włochy  to tylko niektóre z miejsc, w których można bez problemów raczyć się ciekawymi odmianami pierożków. PIELMIENI, wareniki, ravioli, tortellini, wonton, jiaozi, guo tie, a może nawet calzone, które następne?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Iza

 

Pierożki drożdżowe z z kaszą gryczaną i twarogiem

Ciasto na pierożki:

  • 500 g mąki
  • 250 g masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 7 dkg drożdży
  • 5 łyżek mleka
Mleko (ciepłe) łączymy z drożdżami i cukrem i zostawiamy na 15 minut. Uwaga, naczynie powinno być duże, bo zaczyn znacznie powiększy swoją objętość. Po wyznaczonym czasie łączymy zaczyn z pozostałymi składnikami i ugniatamy gładkie ciasto. Gdy ciasto łatwo będzie odchodziło od ręki (w razie potrzeby można je delikatnie podsypać mąką) odstawiamy je przykryte ściereczką w ciepłe miejsce na około pół godziny. W tym czasie możemy przygotować farsz…
Farsz:
  • około 200 g kaszy gryczanej (przed ugotowaniem)
  • około 400 g białego twarogu
  • 4 średnie cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz do smaku

Gdy ciasto nam pięknie rośnie zabieramy się za farsz. Cebulę i czosnek obieramy, kroimy w drobną kostkę i smażymy na oleju do zeszklenia. Kaszę gryczaną w tym czasie gotujemy wg przepisu na opakowaniu (warto zadbać o jakość kaszy, najlepiej kupując ekologiczną). Przygotowujemy miskę i mieszamy w niej ugotowaną kaszę, twaróg oraz zeszkloną, przestudzoną nieco cebulę z czosnkiem. Na koniec przyprawiamy do smaku. Teraz robimy pierożki.

Ciasto, pięknie wyrośnięte, dość cienko rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy lub czystym blacie. Wykrawamy z niego dość duże krążki (nasze miały około 10 cm średnicy). Na każdy nakładamy jak największą ilośc farszu (oczywiście tak aby nie pękało), zlepiamy brzegi i układamy na papier do pieczenia na blaszkach. Pierożki przed włożeniem do piekarnika możemy posmarować rozmąconym jajkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180C przez ok 20 minut.

Można jej spożywać zarówno na ciepło jak i na zimno (doskonałe na drugie śniadanie). My serwowałyśmy pierożki z naszym ulubionym sosem do pierogów.

Sos do pierogów i pielmieni:

  • szklanka kwaśnej śmietany (około 250 ml)
  • łyżka octu winnego
  • sól i pieprz do smaku

Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Razem? Pierogi!

Photo by Iza

 

Marchewka z chrzanem

  • 400 g marchewki
  • 2 łyżki chrzanu
  • 2 łyżki śmietany
  • sok z 1/2 cytryny
  • cukier i sól do smaku

Marchewkę ścieramy na tarce o grubych oczkach. Możemy oczywiście użyć do tego jakiejś cudownej maszyny. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Możemy podawać jako dodatek do ciepłych lub zimnych dań. Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Razem? Pierogi!

Photo by Iza

 

Sałatka Tymka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednym z większych sukcesów RazemSmaczniej jest niegasnący zapał siedmioletniego Tymoteusza do gotowania. Tymek jest też wielkim smakoszem co na pewno zapał ten podsyca. Na zajęciach kulinarnych w szkole opracował z przyjaciółką recepturę na ulubioną swoją sałatkę i zdarza mu się dość często ją popełniać. Oczywiście samodzielnie. Zażądał ode mnie umieszczenia przepisu na naszym portalu co niniejszym czynię.

  • 4 jaja (najlepiej „zerówki”)
  • puszka kukurydzy
  • 150 g sera
  • 2 łyżki majonezu
  • odrobina soli
  • szczypiorek (ewentualnie)

Jaja należy ugotować na twardo i ostudzić. Następnie obrać dokładnie ze skorupek i bardzo drobno pokroić (Tymek najczęściej używa „jajcarki” – takiej maszynki do rozdrabniania jaj). Drobniutkie kawałki jajek wrzucamy do miski i dodajemy odsączoną kukurydzę. Ser żółty ścieramy na drobniutkiej tarce (Tymek uważa, że to bardzo ważne aby użyć drobnej tarki). Starty ser dodajemy do pozostałych składników i łączymy z odrobiną soli i majonezem. Teraz należy składniki dokładnie wymieszać. Tymek robi to dłuuuugo i dokładnie. Na koniec można sałatkę udekorować szczypiorkiem.

Tymek życzy smacznego i zachęca dzieciaki do robienia i jedzenia sałatki. Bo jest pyszna!

Photo by Iza