Ekokiermasz Radość – III edycja

Już po raz trzeci są z nami!

W uroczym zakątku warszawskiej Radości, przy ulicy (uwielbiamy poetyckie nazwy) Wspomnień 40, 2 czerwca 2012 (czyli w najbliższą sobotę) w  godz.: 12-16 odbędzie się kolejna edycja EKOKIERMASZ RADOŚĆ.

EKOKIERMASZ RADOŚĆ to kiermasz producentów żywności ekologicznej i regionalnej oraz osób i firm, które w swojej ofercie mają produkty ekologiczne takie jak: kosmetyki, ręcznie szyte czy drewniane zabawki dla dzieci fair trade, produkty dla dzieci i wiele innych. Wydarzenie ma charakter otwartego pikniku rodzinnego na świeżym powietrzu. Wstęp wolny.

Impreza ma na celu promowanie idei i firm, które w swoim założeniu mają  nową, zdrową świadomość konsumencką w duchu ogólnie pojętej ekologii życia codziennego np.: wydawnictwa, regionalne rękodzieło, slow food itp.

Celem tych spotkań jest przede wszystkim propagowanie ekologii i szerzenie dostępu do ekologicznych produktów, które wciąż nie są wystarczająco osiągalne.

GOSPODARZAMI I ORGANIZATORAMI SĄ:

Akademia Zdrowego Odżywiania TAO ZDROWIA -  www.taozdrowia.pl

Ekologiczno-kulturowe przedszkole FRU-FRU -  www.frufru.edu.pl

Serdecznie zapraszamy do wspólnego działania na rzecz ekologii!

Dołączamy się i my , RazemSmaczniej! Powodzenia i miłego weekendu ! Zapraszamy!

A może byśmy coś zjedli przed wyjściem do kina …

Nie ma wystarczających powodów, żeby odmówić sobie biesiadowania. Nawet jeśli nie mamy zbyt wiele czasu, nawet jeśli nie mamy przesadnie wykwintnych dań i licznego towarzystwa. Zawsze warto poświęcić chwilę na celebrowanie. Powtarzamy to do znudzenia także sobie, bo przecież i nam niejednokrotnie zdarza się pędzić w niewiadomym kierunku aby osiągać nie zawsze istotne cele. Niezależnie od wszystkiego róbmy sobie przystanki. Oczywiście na miłe posiłki…

Gotowanie z Agatą i Adamem to nie byle wyzwanie. Mieliśmy skoczyć coś zjeść na mieście ale postanowiliśmy przygotować coś w domu. Tak było łatwiej. A to dlatego, że oboje są na restrykcyjnej diecie i z punktu widzenia przeciętnego zjadacza chleba nic nie mogą jeść. Do kompletu ja, niejedząca mięsa, czyniłam wieczór jeszcze bardziej skomplikowanym. Mimo wszystko spotkanie w miłym gronie  osłodziło gorycz trudnych przygotowań. Po długich dyskusjach ustaliliśmy co możemy jeść wszyscy i tak powstało „spontaniczne” menu, o tyleż radosne, że w miarę kompletne. Zapowiadał się smakowity wieczór. Tym bardziej, że w planach była jeszcze uczta kinowa. Trzeba było się więc spieszyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dania, które wybraliśmy nie wymagały na szczęście zbyt długich przygotowań. Najdłużej gotowały się buraczki i od wstawienia ich na parze zaczęliśmy. Jako przystawka wystąpiło bowiem CARPACCIO Z BURAKÓW NA RUKOLI. Buraczki, w polskiej kuchni, moim zdaniem niedoceniane, wtłoczone w sztywne ramy, potrafią zaskoczyć i uczynić wiele dań wyjątkowymi. Tak stało się z naszym carppacio. Jedyne co moglibyśmy naprawić to pokroić buraki na nieco cieńsze plasterki. Wszystko inne powinno zostać takie jakie było. Było bowiem znakomite.

Drugie danie, mozaikowy efekt naszych ustaleń, polegało głównie na myciu i krojeniu (trzeba było uważać,żeby nie był to jeden z kotów niezwykle zainteresowanych postępami przygotowań). Sama obróbka termiczna (cóż za określenie!) nie zajęła zbyt wiele czasu. Uwielbiam dania bogate w smaki zaskakujące kontrastami, niewymagające czasu i nadmiaru energii. Taki danie najmilej przygotowuje się w towarzystwie i można być pewnym, że dla nikogo nie okażą się zbyt trudne. A przecież chodzi nam o to, że by zachęcać do kulinarnych procederów. Zatem zachęcamy. Dla tego MAKARAON RYŻOWY Z MANGO I… warto coś pokroić…

Mimo, że dania były dość lekkie w miarę jedzenia czuliśmy się coraz bardziej nasyceni. Tym mniej brakowało nam deseru, na który zbrakło z kolei czasu. Trudno było się oderwać od urocza feerii barw,  dla wrażliwego oka nie zabrakło wrażeń, jednak czas naglił. Szalały kubki smakowe i my nie mogąc nasycić się towarzystwem jednak zdyscyplinowani udaliśmy się do kina. Nie musieliśmy już kupować popcornu co było nie tylko lada oszczędnością ale również niewątpliwym profitem dla naszego zdrowia…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mimo tego, że posiłek minął nam w cudownej atmosferze i nie chciało nam się wychodzić w miasto do kina trafiliśmy na czas. Wtedy już było nas czworo. Tego wieczoru grali „Wstyd” Steve’a Mc Queena (to nie rodzina). Wynik 3:1. Tylko mi się podobało. Ale chyba warto było bo dyskusja pod kinem trwała 30 minut. Nie dość nam było kontrowersji na talerzu, musieliśmy wybrać jeszcze kontrowersyjny film. Propozycja dla lubiących skrajne emocje i smaki…

 

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Adam Bondarowicz

 

Makaron ryżowy z mango i …

  • opakowanie makaronu ryżowego typu wstążki (około 200 g)
  • mango (dojrzałe)
  • 2 średnie marchewki
  • 2 cm korzenia imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • dymka
  • 2 łyżki marynowanych pędów bambusa
  • 3 łyżki oleju ryżowego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego

Makaron przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu. Na patelni (woku) rozgrzewamy 3 łyżki oleju ryżowego. Na nim podsmażamy pokrojony drobno imbir, cebulki z dymki i czosnek. Oczywiście do chwili uzyskania złotego koloru. Teraz czas na pokrojoną w kostkę marchewkę. Pozwalamy jej poddusić się przez około 7 minut a następnie dodajemy mango, również pokrojone w kostkę (dość drobno). Dodajemy sos sojowy i pędy bambusa. Dusimy przez około 5 minut. Na patelnię (wok) wrzucamy makaron i dokładnie mieszamy z pozostałymi składnikami. Dodajemy olej sezamowy, ponownie mieszając i zdejmujemy z ognia. Na koniec posypujemy  drobno pokrojoną zieloną częścią dymki. Danie gotowe do spożycia podajemy niezwłocznie i zjadamy z apetytem. Jest smaczne i sycące i przede wszystkim, łatwo i szybko się je przygotowuje!

Zapraszamy do lektury Spotkania przy stole: A może byśmy coś zjedli przed pójściem do kina…

Photo by Adam Bondarowicz

 

Carpaccio z buraków na rukoli

  • 4 średnie buraki
  • opakowanie rukoli
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 łyżki pestek dyni
  • 2 łyżki siekanej kolendry
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  • pół limonki
  • łyżeczka kremu balsamicznego
  • sól, pieprz do smaku

Buraki myjemy i gotujemy na parze (tak będzie najkorzystniej i najzdrowiej). Ewentualnie w wodzie.Pamiętajmy, że powinny być al dente. Delikatnie je studzimy i obieramy. Następnie staramy się pokroić je na jak najcieńsze plasterki. Na dużym talerzu rozkładamy równomiernie rukolę. Układamy na niej plastry buraków tak aby ładnie wyglądały ale nie przykryły całości sałaty. Teraz zabieramy się za przygotowanie sosu. Łączymy 5 łyżek oliwy z sokiem z połowy limonki, łyżeczką kremu balsamicznego, pokrojoną kolendrą i czosnkiem oraz kaparami. Solimy i pieprzymy do smaku. Pozwalamy macerować się mieszance przez około 15 minut. Po tym czasie polewamy carpaccio i posypujemy podsmażonymi pestkami dyni. Dekorujemy liśćmi świeżej kolendry i gotowe. Danie doskonałe jako przystawka… Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: A może byśmy coś zjedli przed wyjściem do kina…

Photo by Adam Bondarowicz

 

 

Krem pomidorowo-imbirowy z lubczykiem i pistacjami

Zrobiło się rześko i nieco jesiennie (choć nadal czuć zapach lata). Znów nas wzięło na zupy. Tym razem urocza odsłona pomidorowej… Smacznego!

  • 2 puszki pomidorów (lub około 800 g pomidorów na zupę)
  • 2 średnie ziemniaki
  • 2 małe cebule
  • pół czerwonej papryki
  • 2 cm korzenia imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • garść świeżego lubczyku (proponujemy zasadzić na balkonie)
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • łyżeczka ekologicznej przyprawy uniwersalnej
  • sól, pieprz do smaku
  • garść obranych pistacji
  • garść pestek słonecznika

Na oliwie, w garnku o głębokim dnie, smażymy pokrojone drobno cebulę, imbir i czosnek. Gdy cebula się zeszkli a czosnek nie zdąży spalić dodajemy pokrojoną drobno paprykę. Całość dusimy 5 minut i dodajemy ziemniaki (obrane i pokrojone w drobną kostkę). Dajemy im kolejne 5 minut. W czasie smażenia dodajemy nieco soli. Następnie dolewamy litr wody oraz przyprawę uniwersalną i gotujemy około 7 minut. Teraz czas na pomidory i lubczyk. Wrzucamy je pokrojone w kostkę (wraz z zalewą jeśli są z puszki) i dajemy im i lubczykowi kolejne 7 minut. Teraz czas na sos sojowy i ewentualnie sól i pieprz. Zupa jest gotowa. Oczywiście najpierw należy ją zmiksować. Niespecjalnie dokładnie bo miło jest gdy chrupie. Podajemy ją z orzeszkami lub pestkami słonecznika. Oraz oczywiście z liśćmi lubczyku. Cudownie rozgrzewa….

Photo by Iza

 

Rukola z serem halloumi

Od kiedy odkryłam tanie źródło pysznego halloumi nie mogę się powstrzymać. Niemal codzienna przyjemność z nim związana mnie obezwładnia. Rewelacyjnie smakuje z rukolą i pomidorkami koktajlowymi….

  • opakowanie rukoli
  • około 220 g sera halloumi
  • opakowanie kiełków na patelnię (około 200 g kiełków cieciorki, fasoli mung, soczewicy)
  • 12 sztuk pomidorków koktajlowych
  • łyżka prażonych płatków migdałowych

sos:

  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżka soku z limonki
  • łyżeczka kremu balsamicznego
  • pół łyżeczki soku malinowego
  • sól i pieprz do smaku

Ser kroimy na plastry i grillujemy (grill, grill elektryczny, patelnia grillowa) z dwóch stron aż do powstania pięknych, złotawych pasów. Na łyżce oliwy smażymy kiełki przez około 5 minut. Pozwalamy im chwilę przestygnąć. Mieszamy rukolę z pokrojonymi na pół pomidorkami. Dodajemy kiełki i grillowany, jeszcze ciepły ser. Składniki na sos mieszamy w zamkniętym słoiku na gładką masę. Polewamy sałatę i posypujemy ją prażonymi płatkami migdałowymi. I gotowe… Danie nie tylko nadaje się na bycie dodatkiem ale też posiłkiem samym w sobie. Pożywne i smakowite.

Smacznego!

Photo by Iza

 

Pizza warzywna – królewska

Z cyklu, dobra pizza nie jest zła… Nieprzerwanie trwa u nas okres fascynacji wałkowaniem, zagniataniem, dobieraniem składników i podsypywaniem mąką. Przy byle okazji moje dzieci namawiają mnie na pizzowe działania. Tym razem postanowiłam sprawić przyjemność sobie i zrobić dobrą, warzywną pizzę. Polecam, była cudowna.

Ciasto na pizzę:

  • około 330 g mąki orkiszowej
  • jajko
  • 250 ml śmietany 18%
  • łyżka miodu
  • 3 dkg świeżych drożdży
  • łyżeczka cukru
  • solidne pół łyżeczki soli
Sos:
  • puszka pomidorów
  • pół czerwonej papryki
  • 1/3 papryczki chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/3 średniej cebuli
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżeczka siekanej kolendry
  • sól, pieprz do smaku
Dodatki:
  • 3 średnie cebule
  • 30 dkg pieczarek
  • 2 czerwone, upieczone papryki
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 małe pomidory
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz i sól do smaku
  • ser mozarella (około 20 dkg)
Zaczynamy oczywiście od zaczynu. Łączymy  3 łyżki śmietany (nie daj boże zimnej) z drożdżami i cukrem i czekamy aż grzecznie „ruszą”…
W tym czasie przyrządzamy sos i pieczemy paprykę, którym potraktujemy ciasto przed pieczeniem. Łączymy ze sobą wszystkie składniki i miksujemy na gładką masę w blenderze. Gdy już dobrze wymieszamy zostawiamy sos na trochę aby się przegryzł.
Paprykę piecze się bardzo prosto. Myjemy ją i w całości układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni i pieczemy około 35 minut. Papryka gotowa jest wtedy, gdy jej skórka zbrązowieje (nie koniecznie na całej powierzchni). Paprykę nieco studzimy i obieramy ze skóry co okazuje się po upieczeniu niezwykle łatwe. Kroimy ją na cztery, w miarę  równe, części pozbywając się przy okazji nasion. Oczywiście kroimy wzdłuż.
Gdy drożdże zaczną wypuszczać bąbelki możemy zabrać się za przygotowanie ciasta. Łączymy mąkę z jajkiem, śmietaną, solą i dodajemy zaczyn. Teraz czas na wyrabianie ciasta. Robimy to z sercem, dokładnie aż ciasto zacznie częściowo odstawać od ręki. Gdy już będzie wyrobione zostawiamy je w ciepłym miejscu i znów pozwalamy mu wyrosnąć.
Gdy ciasto będzie gotowe (około pół godziny) zaczynamy wałkowanie na wysypanym mąką blacie. Warto zadbać o to, aby ciasto było rozwałkowane dość cienko. Z naszej porcji wyjdą dwie spore, okrągłe pizze. Układamy je (rozwałkowane) na papierze do pieczenia rozłożonym na blasze.
Teraz dusimy pieczarki z cebulką. Na dwóch łyżkach oliwy dusimy pokrojoną w piórka cebulę i umyte i pokrojone w kawałki pieczarki. Nie przykrywamy, żeby wszystko dobrze odparowało. Gdy pieczarki będą miękkie solimy i pierzymy do smaku. Pozwalamy pieczarkom i cebuli nieco ostygnąć.
Rozwałkowane pizze smarujemy sosem. I umieszczamy na niej dodatki. Najpierw duszone pieczarki i cebulkę, następnie pokrojoną na małe kawałki pieczoną paprykę, potem rozrzucamy kapary. Na wierzch dajemy pomidory pokrojone w kostkę i starty ser mozarella.
Teraz pieczemy pizzę w 180 stopniach przez około 20 minut. Pizzę podajemy gorącą, posypaną (wręcz przysypaną) posiekaną natką pietruszki w ogromnej ilości. Jako dodatek świetnie się sprawdzi również oliwa z chili.

Photo by Iza

 

Piknik time – rozpoczęty

Kochani, po długim okresie tęsknoty za piknikowaniem nastąpił czas pikników o tyle niespodziewanie co wybujale. Przemarznięci i zszarzali po zimie dostaliśmy okazję zażycia upalnego lata wiosną, doładowania akumulatorków i uruchomienia wyobraźni. Teraz już nie odpuścimy.  Będziemy znów szaleć na zielonej trawce zajadając smakołyki z naszych i Waszych kuchni, pląsają, grając w gry towarzyskie i rozmawiając o wszystkim. Znów będzie pięknie, razem i smacznie…

Wspominając jeden z zeszłorocznych pikników, na którym królowały dwa ognie, CHLEBEK BANANOWY, CIASTKA OWSIANO KORZENNE MUFFINY Z FETĄ i NALEŚNIKI TORTILLE z SAŁATĄ Z SEREM PLEŚNIOWYM I GRUSZKĄ pragniemy już dziś zaprosić Was na piknik w następny weekend. Jeśli tylko pogoda pozwoli…Spotkamy się na polach mokotowskich, na pewno jeszcze przypomnimy gdzie i kiedy. Będziemy na Was czekać z naszymi pysznościami i uśmiechem…

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Adam Bondarowicz