Tamago (omlet japoński)

  • 5 średnich jajek
  • łyżeczka (płaska) cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
  • 1 łyżeczka granulowanego bulionu dashi
  • olej do smażenia

Jajka rozbijamy w misce i mieszamy z pozostałymi składnikami na idealnie gładką masę. Na kwadratowej patelni  (ewentualnie blaszce) rozgrzewamy olej. Tamago smaży się zawsze na kwadratowej patelni!

Na rozgrzany olej wylewamy cienką warstwę naszej mikstury. Gdy się usmaży rolujemy ją i zostawiamy na patelni. Wlewamy kolejną warstwę na pozostałe na patelni miejsce tak aby dotykało do usmażonego rulonu. Gdy i ta warstwa się usmaży nawijamy świeżą warstwę na gotowy rulon. I znów, wlewamy na pozostałe miejsce i dolewamy ciasta. Proces powtarzamy aż zużyjemy całość. Zawijając rulon pamiętajmy aby go mocno docisnąć. Po usmażeniu zawijamy go w bambusową matę i nadajemy mu kształt prostopadłościanu.

Tamago podajemy w makach lub krojąc w plastry i układając na ryżu robimy z niego nigiri.

Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Razem sushi.

Photo by Adam Bondarowicz

 

Krem z pieczonych pomidorów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Namówiona przez bratową spróbowałam… Rzeczywiście pycha. Jest to zupełnie inny krem z pomidorów od tych, które do tej pory robiłam. Ma bardzo intrygujący, słodkawy smak.

A wierzcie mi lub nie a pomidory na zupę można jeszcze kupić na bazarku obok mnie. Zapraszam…

Składniki:

  • 400 ml bulionu warzywnego (TUTAJ)
  •  1 kg pomidorów na zupę
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 sztuk pomidorów suszonych
  • 3 łyżki oliwy z oliwek (może być oliwa z pomidorów suszonych ale wtedy dodajemy tylko 4 pomidory suszone do dania)
  • garść liści bazylii
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Pomidory kroimy na połówki i rozkładamy w naczyniu do zapiekania. Czosnek kroimy i posypujemy nim pomidory nieco dociskając je do środka pomidorów.Teraz całość posypujemy cukrem pudrem, rozkładamy pomidory suszone i dodajemy nieco soli i pieprzu. Polewamy oliwą z oliwek (lub oliwą z pomidorów, zmniejszając w tym wypadku ilość pomidorów suszonych) i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Po upieczeniu usuwamy skórki, dodajemy bazylię i miksujemy pomidory z bulionem. Zupę podajemy z łyżeczką śmietany i grzankami.

Bez bulionu nasze danie będzie wsaniałym sosem do innych potraw. Smacznego!

photo by Iza

 

Podziękujmy Halloween za dynię

Zaczyna mi być żal Halloween, tyle razów, zasłużonych lub nie, ile przyjmuje na siebie to święto powaliło by chyba najsilniejszego. Halloween jednych pociąga, drugich drażni, jeszcze innych przeraża i skłania do walki i przedziwnych zachowań. Pragnę dziś stanąć w obronie Halloween i związanych z nim w sumie niewinnych zwyczajów. Zabawy w przebieranki, malowanki, odwiedzanie domostw (a tym samym przełamywanie barier społecznych i atomizacji), wycinanie lampionów z dyni aż wreszcie rosnące z każdym rokiem spożycie dyni. Jeszcze kilka lat temu dynia była ewenementem na polskich stołach. Dziś jest inaczej, wielu z nas zajada dynię, częstujemy się nią i  wymieniamy przepisami. A dynię jeść warto bo jest wspaniała. Vivat zatem Halloween, vivat dynia i vivat jej rosnące spożycie!!!

Dynia to owoc z rodziny dyniowatych, co zaskakujące, podobnie tak jak melon, czy arbuz. Jest bogata w białko, wapń, żelazo, magnez, potas, beta-karoten, a także witaminy: B1, B2,  B6, PP, kwas foliowy i błonnik. Co ważne dla wielu dynia jest niskokaloryczna, przeciętnie 100 g dyni dostarcza tylko 15 kalorii, a więc dynia nie tuczy. Można jej zjeść naprawdę sporo bez konsekwencji w biodrach (oczywiście w zależności od dodatków, z którymi wystąpi).Dynia łaskawie wzmacnia odporność,a także dobrze wpływa na pracę jelit. I jeszcze jedno, last but not least, odkwasza organizm a przed zakwaszeniem powinniśmy się bronić zaciekle.

Bardzo wartościowe są również pestki dyni, które zawierają przede wsztstkim wielonienasycone kwasy tłuszczowe, białko, lecytynę, dużo cynku, żelazo, wapń, mangan, fosfor oraz witaminy z grupy B. Dzięki zawartości  kukurbitacyny, substancji silnie toksycznej dla robaków i drobnoustrojów, a bezpiecznej dla człowieka, pestki dyni stosuje się przeciw pasożytom przewodu pokarmowym, także u dzieci. Sic.
Podziękujmy zatem Halloween za dynię. Razem i głośno. I zamiast narzekać na zabawę, dystans, uśmiech i oswajanie strachów cieszmy się z rosnącego w nas zdrowia.
Oto nasze propozycje dyniowe, zakasujemy rękawki i do dzieła, wielkie smacznego!
ZUPA DYNIOWO- KOKOSOWA, SERNIK DYNIOWY, MAKARON Z DYNIĄ I GRZYBAMI, SAŁATKA Z PIECZONĄ DYNIĄ I WNOGRONAMI, PLACUSZKI DYNIOWO-ZIEMNIACZANE,  PLACUSZKI DYNIOWO SEROWE (przepis już za chwilę), KREM Z DYNI Z PIÓRKAMI CEBULI (przepis już za chwilę)
Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami
Photo by Iza

Sernik dyniowy

spód:

  • 200 g ciastek pełnoziarnistych
  • łyżka migdałów
  • około 100  g stopionego masła
  • łyżka brązowego cukru
  • malutka szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu

pokrycie:

  • około 550 g twarogu
  • około 450 g pure z dyni (TU jest przepis)
  • szklanka cukru
  • cukier z prawdziwą wanilią
  • skórka i sok z połowy cytryny
  • 7 średnich jajek
  • około 100 g masła
  • łyżeczka przyprawy do piernika
  • 2 łyżki mąki
  • 2 solidne łyżki kaszy manny
  • garść orzechów włoskich lub laskowych

Prostokątną, dużą blaszkę wysmarowujemy masłem, wysypujemy mąką lub po prostu wykładamy papierem do pieczenia (ta zrobiłyśmy) Ciastka miksujemy z migdałami, roztopionym masłem oraz brązowym cukrem, solą i cynamonem . Niezbyt trzymającą się kupy masą wykładamy tortownicę i wkładamy do lodówki na około pół godziny.

Piekarnik nastawiamy na około 180 stopni i w już nagrzanym podpiekamy spód przez około 5 minut. Wyjmujemy z piekarnika i pozwalamy mu chwilę przestygnąć.

Ser i dynię ugniotłam widelcem. Najpierw miksujemy jajka z cukrem. Dodajemy twaróg i dynię a następnie cukier waniliowy, miękkie masło, skórkę i sok z cytryny, mąkę i kaszę oraz łyżeczkę przyprawy do pierników. Dodajemy orzechy i mieszamy łyżką

Wykładamy masę na podpieczony spód.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach przez około godzinę.

Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Podziękujmy Halloween za dynię
Photo by Iza

 

 

Sałatka z dynią i winogronami

  • około 800 g dyni
  • około 200 g winogron (najlepiej bezpestkowych)
  • około 200 g ulubionej sałaty (my dałyśmy mieszankę)
  • 125 g sera koziego
  • garść posiekanych włoskich orzechów lub inny chrupiący składnik np. pestki słonecznika
  • łyżka miodu
  • sok z cytryny
  • 3 łyżeczki octu balsamicznego
  • sos do pieczenia dyni: kilka łyżek oliwy, po szczypcie: sóli, pieprzu czarnego, mielonyego kminu rzymskiego, mielonej kolendry
  • oliwa z oliwek

Dynię obieramy ze skóry i kroimy na dość grube plastry. W miseczce  ze składników na sos robimy sos i obtaczamy w nim plastry dyni. Tak przygotowana dynię układamy na blasze i pieczemy w piekarniku nagrzanym na około 180 C przez 30 min, aż będzie miękka i rumiana.
Na patelnię wlewamy 3 łyżki oliwy z oliwek, wrzucamy winogrona i dodajemy łyżkę miodu. Winogrona chwilę smażymy aż miód połączy się z oliwą, następnie podlewamy octem balsamicznym, mieszamy i odstawiamy.  Na suchej patelni prażymy posiekane orzechy lub pestki.
Upieczoną i ostudzoną dynię, kroimy na kawałki, wrzucam na sałatę, dorzucamy orzechy, ser pokrojony w kostkę i winogrona wraz z sosem. Mieszamy, skrapiamy sokiem z cytryny i gotowe.
Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Podziękujmy Halloween za dynię
Photo by Iza