Kuskus razowy orientalny z oscypkiem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z serii mariaż wschodu dalekiego z tym bliższym…naszemu sercu. Kuskus ni to kasza ni to makaron elastycznie dostosowuje się do warunków. Umie zastępować ziemniaczki, spaghetti a przede wszystkim tworzyć nostalgicznie orientalny klimat. Dziś w odsłonie z oscypkiem. Zgodnie i na temat! A do tego ekspresowo!

  • szklanka razowej kuskus
  • kawałek oscypka
  • 1 papryka czerwona
  • 2 ząbki czosnku
  • pół papryczki chili
  • jedna średnia cebula
  • niewielki kawałek (około 2 cm w każdą stronę) korzenia imbiru
  • pół pęczka natki pietruszki
  • świeża kolendra (garstka)
  • olej sezamowy
  • olej sojowy
  • pieprz, eko-warzywko
  • jogurt naturalny

Kuskus zalewamy wg przepisu na opakowaniu, około 0,75 cm powyżej powierzchni kaszy nasypanej do miski. Oczywiście wrzątkiem. Kuskus dochodzi pod przykryciem a my rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni. Podsmażamy składniki w kolejności: cebula, imbir, czosnek, papryka czerwona, chili. Oczywiście wszystko drobno posiekane. Gdy już troszkę się podrumienią dolewamy łyżeczkę sosu sojowego i jeszcze chwilę smażymy. W misce mamy już gotowy kuskus (on potrzebuje około 5 minut) dolewamy do nie go 2 łyżki oleju sezamowego i pół łyżeczki ekologicznego warzywka (używam czasem i polecam, ba! sama przygotowuję). Mieszamy kaszę, dodajemy podsmażone warzywa, pokrojoną natkę i kolendrę i delikatnie z kaszą łączymy. Na koniec całość posypujemy startym na grubej tarce oscypkiem.

Przed podaniem polewamy łyżką jogurtu naturalnego.

Będzie Pan zadowolony …

Smacznego!

Photo by Iza

Walentynkowe muffiny z żurawiną

Aby było słodko i miło dla serca potrzebujemy miłości a dla podniebienia cukru. Dajmy więc…a cesarzowi co cesarskie. Zróbmy babeczki-serduszka dzieląc się z ukochanymi naszym kunsztem w pieczeniu :)

  • 250 g margaryny
  • 200 g cukru dark muscovado
  • 2 jajka
  • 250 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
  • 3 łyżki jogurtu
  • 2 łyżki siekanych orzechów włoskich
  • około 100 ml „prawdziwego” soku z jabłek
  • około 5 łyżek konfitury z żurawiny
Wszystkie składniki, najlepiej jest wcześniej potraktować przez około godzinę temperaturą pokojową. Następnie należy połączyć wszystko (oprócz jogurtu, soku i orzechów) w mikserze, najlepiej pulsacyjnie, na gładką masę. Teraz stopniowo dodajemy jogurt i sok i cały czas mieszamy. Na końcu delikatnie mieszając dajemy orzechy. Gotową, gładką masę rozkładamy w foremkach do muffinek (ja miałam takie w kształcie serc). Na końcu na samym wierzchu umieszczamy po pół łyżeczki konfitury z żurawiny i delikatnie mieszamy razem z ciastem (jedynie na wierzchu). Babeczki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 15,20 minut. Powinny być wyrośnięte ale w środku będą bardzo wilgotne ( nie należy się przejmować bo w końcu mamy walentynki). Wyjmujemy je, nieco studzimy i dekorujemy cukrem pudrem (ewentualnie).
Smacznego i dużo miłości!
Photo by Iza

 

Faworki, które nie mogą się nie udać…

  • 2,5 szklanki mąki
  • 8 żółtek
  • 5 łyżek gęstej śmietany
  • 2 łīzki spirytusu
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy do smażenia (można też na smalcu ale czy trzeba?)

Ciasto na faworki wygniatamy bardzo cierpliwie, dokładnie i mocno. Czyli tak jak lubimy najbardziej. Gdy już wymęczymy je dokładnie zaczynamy kolejną torturę, wałkowanie. A wałkujemy bardzo, bardzo cienko. Gdy rozwałkowane plastry są gotowe kroimy je na około 4 cm paski a potem znów na około 14 cm. Pośrodku każdego prostokąta o wymiarach około 14/4 cm kroimy około 4 cm pasek, przez który przeciągamy jeden koniec faworka tworząc w ten sposób niezbędną w faworkach falę. Na rozgrzanym oleju smażymy faworki (pilnując aby im nie było ciasno) na złoty kolor. Potem wykładamy je na ręcznik papierowy odcedzając z tłuszczu i czekamy aż chwilę ostygną. Podajemy sowicie posypane cukrem pudrem. I jemy….

Czyli: ugniatanie, wałkowanie, krojenie, smażenie, gryzienie …wrrrr , karnawał na całego! Szkoda, że się już kończy

Photo by Iza