Szarlotka sypana (deser wegański)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Moja droga i  kochana bratowa przypomniała mi o bardzo miłym przepisie, który kiedyś zwykłam często wykorzystywać. Uraczyła mnie bowiem szarlotką sypaną, przebojem dla karmiących mam i mam weganek a także wszystkich smakoszy, którzy lubią proste i zaskakujące przepisy. Dziękuję Iza (zapewniam, nie jest to autoafirmacja)…

  • 1,5 kg jabłek (niezbyt słodkich)
  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 1 szklanki fruktozy ( można użyć cukru)
  • 3/4 kostki margaryny – około 150 g
  • 1/2 szklanki mielonych orzechów włoskich
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Margarynę mrozimy. Wszystkie suche składniki (mąka, kasz, fruktozę lub cukier, proszek) mieszamy dokładnie w jednej misce. Możemy zmniejszyć nieco ilość słodziak jeśli nie lubimy zbyt słodkiego ciasta. Tortownicę o średnicy około 25 cm grubo smarujemy masłem. Na dno wysypujemy szklankę suchej masy dokładnie  i równo rozprowadzając. Na tym umieszczamy połowę startych jabłek i posypujemy je orzechami i cynamonem. Znów sypiemy szklankę suchych składników, (pilnując aby około połowy szklanki jeszcze zostało). Teraz znów jabłka, cynamon i orzechy. Na wierzch znów sypkie składniki a na sam wierzch ścieramy zamrożone wcześniej margarynę. Na tarce o grubych oczkach (można też skroić ją jeśli zapomnimy je zamrozić). Pilnujmy aby całe ciasto zostało dokładnie pokryte przez tłuszcz.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 (z termoobiegiem do 180 stopni) na około 45 minut. Aż się zarumieni…

Podajemy delikatnie przestudzone… Smacznego!

Photo by Iza

Pappardelle z pieczarkami i chipsami czosnkowymi w sosie miodowo-balsamicznym

Nazwa długa, sugerująca równie długi proces przygotowania a tu nic bardziej mylnego! Uwielbiam proste, aromatyczne, smakowite dania. To właśnie jest takie jak lubię najbardziej. Można zarzucić pieczarkom, że nic pożytecznego do życia nie wnoszą ale ja tam mam do nich słabość… Poza tym czosnek, szalotka i natka dodają ciężaru zdrowotnego tej potrawie.

  • około 250 g świeżego makaronu pappardelle
  • około 400 g pieczarek
  • 3 szalotki
  • kawałek chili
  • masło klarowane (ostatecznie oliwa z oliwek)
  • 6 ząbków czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżeczka kremu balsamicznego
  • łyżeczka miodu
  • natka pietruszki
  • parmezan
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Makaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Dobrze zrobi naszemu daniu jeśli zakupimy makaron świeży (z lodówki). Na patelni roztapiamy masło klarowane i smażymy umyte, wysuszone i pokrojone na ćwiartki pieczarki. Pamiętajmy, że pieczarki lubią smażyć się gdy mają luźno na patelni więc warto zrobić to nawet na raty aby im to zapewnić. Pieczarki w trakcie smażenia solimy, pieprzymy i traktujemy gałką muszkatołową do smaku.
Teraz czas na szalotkę. Smażymy ją również na klarowanym maśle (niezbyt drobno pokrojoną) wraz z kawałkiem chili. czywiście aż się zezłoci. Do gotowej szalotki (posolonej) dodajemy pieczarki i ugotowany makaron. Wszystko mieszamy na patelni, dodajemy sos, który robi się tak:

Czosnek kroimy w dość cienkie łezki i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Po wrzuceniu czosnku zmniejszamy ogień tak aby nam się czosnek nie spalił. Musimy zrobić z niego brązowe, lekko złotawe chipsy. Bądźmy czujni. Spalone będą do wyrzucenia. Gdy już uzyskają pożądany kolor dodajemy ocet i miód i całość mieszamy. Sos jest gotowy.

Polewamy nim nasze danie, sypiemy świeżą natką, świeżo startym parmezanem i gotowe…

Cudownie smakuje z białym, wytrawnym winem…

Smacznego!

 

Photo by Iza

 

 

 

Muffinki orientalne

  • 250 g mąki pszennej orkiszowej
  • 8 łyżek amarantusa ekspandowanego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 duże jajko
  • 3 łyżki oleju
  • 200 g maślanki lub płynnego naturalnego jogurtu
  • 1 łyżka kurkumy
  • 1 łyżeczka kminu rzymskiego
  • 2 łyżeczki tartej skórki cytrynowej
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 20 g rodzynek sułtańskich
  • 5 łyżek pestek dyni
  • około 100 g sera pleśniowego

Piekarnik należy do temperatury 180 stopni ( z termoobiegiem)
Formę do muffinów (ja użyłam silikonowej) wykładamy papilotkami.
Wszystkie suche składniki (mąka, amarantus, kurkuma, kmin, proszek do pieczenia) łączymy w jednej misce. W drugiej miksujemy jajko, olej, jogurt, sok z cytryny i skórkę pomarańczową. Do mokrych dodajemy suche składniki, mieszamy i dosypujemy rodzynki i pestki. Pamiętajmy, że muffinów nie miesza się zbyt dokladnie. Nonszalancja mile widziana. Na koniec dodajemy kawałki sera pleśniowego.
Ciasto przelać do formy mufinkowej. Pieczemy 20-30 minut. Podajemy jeszcze ciepłe.

Smacznego!

Photo by Iza

 

Ciasto jogurtowo-cytrusowe z kaszą manną


Nie ukrywam, że inspirowała mnie Sophie Dahl. Jest imponująca nie tylko kulinarnie ale też pociąga mnie, urok osobisty i stosunek do życia… Ale nie o tym, nie o tym…

Tym razem bazą wyjściową dla mojego deseru było jej ciasto jogurtowo-pomarańczowe z polentą. Kilka małych modyfikacji wymuszonych zarówno zasobem kuchennych szuflad jak i tendencją do eksperymentowania i ciasto powstało. Powstało i smakowało. Polecam gorąco, szczególnie gorące…

  • 100 g masła
  • 225 g (1 szklanka) drobnego cukru
  • 3 jaja
  • 50 g (1/2 szklanki) mąki orkiszowej
  • 50 g (1/2 szklanki) mąki pszennej
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 130 g kaszy manny (Sophie użyła polenty)
  • 50 g płatków migdałowych
  • 80 g (1/2 szklanki) jogurtu greckiego
  • 2 łyżki miodu
  • 4 łyżki soku pomarańczowego
  • skórka starta z pomarańczy (1 duża, dwie mniejsze)
lukier:
  • 100 g cukru pudru
  • 3 łyżki soku z cytryny
Masło ucieramy z cukrem a potem, cały czas ucierając dodajemy po kolei jajka. Mąki łączymy ze sobą wraz z proszkiem do pieczenia i dodajemy do utartego wcześniej kremu.. Nadal mieszamy dodajemy potem kaszę,  płatki migdałowe, jogurt, miód, sok i skórkę z pomarańczy. Połączone składniki, masę wlewamy do formy, ja użyłam silikonowej (zwykłą należy wysmarować masłem i wysypać bułką tartą). Ciasto pieczemy przez około 45-60 minut (wykałaczka prawdę Ci powie) w temperaturze 180 stopni (160 z termoobiegiem).
Po wyjęcie ciasto polewamy lukrem (zmiksowany sok z cytryny z cukrem pudrem). Podajemy delikatnie przestygnięte.
Smacznego!
Photo by Iza

Przepis inspirowany przepisem z książki Sophie Dahl „Apetyczna Panna Dahl”

 

Bakłażan pieczony w pomidorach

  • 4 bakłażany
  • około kilograma obranych i pokrojonych pomidorów (użyłam puszkowych)
  • 4 średnie cebule
  • 1 papryka czerwona
  • 6 ząbków czosnku
  • pół papryczki chili
  • garść świeżej mięty
  • kilka gałązek rozmarynu
  • kawałek papryczki chili (zależnie od upodobań)
  • łyżka cukru
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz, czerwona papryka
Do podania:
  •  natka pietruszki lub kolendra
  • olej sezamowy
  • prażony sezam

Cebulę (obraną) kroimy w kostkę i w dużym garnku o grubym dnie podsmażamy na złoto. Na 2 łyżkach oliwy. Gdy się zeszkli dodajemy pokrojony drobno czosnek. Teraz czas na obie papryki, pokrojone. Podsmażamy wszystko kilka minut i dodajemy pomidory. Potem miętę, rozmaryn, cukier i nieco soli a także pieprz i paprykę w proszku. Całość gotujemy na wolnym ogniu przez około 40 minut.

Umyte i pokrojone w dużą kostkę bakłażany posypujemy solą, skrapiamy oliwą i pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w temperaturze 200 stopni przez około 30 minut.

Podpieczonego bakłażana dodajemy do sosu pomidorowego i gotujemy jeszcze przez około 15 minut. W razie potrzeby doprawiamy do smaku i możemy podawać. Z kaszą, pieczywem, jogurtem i czym dusza zapragnie. Doskonały zarówno na ciepło i zimno.

Smacznego!

Photo by Iza