Ciasto z owocami

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przyszła jesień czy chcemy czy nie, a z jesienią chłodniejsze dni i dość rześkie wieczory. A na rozgrzanie proponuję błyskawiczne ciasto z owocami, rewelacyjne do kawy bądź gorącej herbaty.

  • ok. 750 dkg owoców (jabłek, śliwek, gruszek), 2 łyżki cukru i łyżeczka cynamonu do posypania owoców
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 1 i 1/2 szkl mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 8 łyżek stopionego masła
  • 2-3 łyżki mleka (gdyby ciasto wydawało się zbyt gęste)

Jajka ubijamy z cukrem i solą na puszystą masę, a następnie dosypujemy partiami mąkę wymieszaną i proszkiem do pieczenia, dodajemy masło i mleko. Z podanych składników powinniśmy otrzymać dość gęste ciasto.
Owoce kroimy w dość dużą kostkę, posypujemy cukrem i cynamonem, i delikatnie mieszamy z ciastem.
Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą blaszki (ja użyłam tortownicy) i pieczemy ok 45-50 minut w piekarniku nagrzanym do 180′C, aż wierzch sie zezłoci, a patyczek wbity w środek ciasta będzie suchy po wyjęciu.
Po ostudzeniu posypujemy wierzch cukrem pudrem.
Smacznego :-)

Knedle z kaszy ze śliwkami

Tytuł postu brzmi jak żart albo znamiona obsesji. Jeśli już to raczej to drugie. Mam jazdę na kaszę bo ją lubię i powinnam lubić ze względu na tyle istotnych spraw, że już nawet wolałabym nie poruszać tematu bo zewsząd atakują nam wzmianki na temat tego jak zdrowe są kasze. Rzadziej jednak przypomina się jak są pyszne i o tym właśnie są litery poniżej i zdjęcie powyżej.

Knedle z kaszy dają radę więc zachęcam drogich czytelników do eksperymentów. Sama, znalazłszy inspirację w necie, postanowiłam spróbować. Dziś też zrobię!!!

  • 220 g kaszy jaglanej
  • około 70 g kaszy gryczanej
  • 6/7 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • około 15 śliwek węgierek
  • masło (lub masło roślinne aby przepis nie przestał być wegański)
  • brązowy cukier

Kasze płuczemy, oczyszczamy i przelewamy wrzątkiem. Ja użyłam kaszy w ilości 290 g i w wyżej podanej proporcji ale proporcje można troszkę zmienić. Używając 2,5 raza więcej wrzątku nić kaszy gotujemy kaszę we wrzątku. Z dodatkiem odrobiny soli. Gotujemy je przez około 20 minut na maleńkim ogniu. Gdy jeszcze będą ciepłe mielimy je z przyprawami i mąką. Pozwalamy mu ostygnąć a potem wstawiamy na około 15 minut do lodówki.

W tym czasie myjemy, suszymy i pozbawiamy pestek śliwki.

Teraz zabieramy się do robienia kulek. Sięgając po odpowiednią porcję ciasta robimy z niego płaski placuszek i zawijamy w eń śliwkę. Można przed zawinięciem dodać nieco cukru. Początkowo ciasto klei się do ręki ale przestaje w miarę wyrabiania. Knedle gotujemy w delikatnie osolonej wodzie przez około 3 minuty po wypłynięciu. Pamiętajmy aby obchodzić się z nimi delikatnie bo są delikatne.

Knedle najlepiej smakują z masłem i brązowym cukrem. A smakują cudownie, co może być zaskoczeniem dla tych, którzy nie lubią kaszy…

Photo by Iza

 

Klopsy z kaszy gryczanej

  • 2 szklanki kaszy gryczanej
  • 2 małe cebulki
  • 2 ząbki czosnku
  • 150 g twarogu półtłustego
  • pęczek szczypiorku
  • 2 jaja
  • bułka tarta
  • pieprz, sól do smaku
  • oliwa z oliwek

Kaszę Gryczaną gotujemy na sypko, są a to zapewne różne sposoby ale ja to zrobiłam tak:

- Umyłam ją i wyrzuciłam brzydkie nasiona

- Ugotowałam cztery szklanki wody (dwa razy więcej niż kaszy), dodałam łyżeczkę oliwy i trochę soli

- Do wrzącej wody dodałam kaszę, zmniejszyłam ogień do minimum i gotowałam pod przykryciem 15 minut (do wchłonięcia wody)

- Owinęłam garnek w gazetę i kocyk na pół godziny. Kasza po tym czasie była idealna…

Gdy Kasza sobie trochę stygła pokroiłam bardzo drobno cebulkę, szczypiorek i wycisnęłam czosnek. Gdy już przestygła dodałam twaróg, 4 łyżki bułki tartej, 2 jaja oraz sól i pieprz do smaku oraz warzywa. Zmieszałam wszystko na gładką masę a potem, robiąc okrągłe klopsy obtaczałam je w bułce tartej i smażyłam na rozgrzanej oliwie. Smażyłam przez około 10 minut aż zrobiły się złóte. Klopsy podałam z LECZO Z CUKINII I SOSEM PIECZARKOWYM

Smakowało wyśmienicie…

Photo by Iza

 

Leczo z cukinii z sezamem i lubczykiem

  • 3 średnie cukinie
  • 1 papryka
  • 2 średnie cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 5 niedużych pomidorów (ja dałam te owalne)
  • garść świeżego lubczyku
  • troszkę ekologicznej przyprawy typu warzywko
  • pieprz sól do smaku
  • 2 łyżki ziaren sezamu
  • oliwa z oliwę
  • ewentualnie troszeczkę chili

Warzywa myjemy. Obieramy cebulę i czosnek i kroimy je dość drobno (ale bez przesady). W garnku o grubym dnie rozgrzewamy około 3 łyżek oliwy. Wrzucamy pokrojoną cebulę i czosnek. Podsmażamy je na złoto.Dodajemy oczyszczoną z nasion, pokrojoną paprykę czerwoną. Można dodać nieco chili, jeśli ktoś lubi ostrzej. Chwilę smażymy Po chwili dodajemy pokrojoną w nie za drobną kostkę cukinię (ja nie obierałam cukinii, skórka zawiera dużo dobrych rzeczy). Znów chwilę podsmażamy. Dodajemy obrane ze skóry (sposób z wrzątkiem) pomidory, również pokrojone niezbyt drobno. Mieszamy całość, dodajemy trochę soli, pieprzu, ekologicznego warzywka i bardzo dużo lubczyku. Przykrywamy i dusimy przez około 15 minut. I teraz zależnie od tego, czy ktoś lubi al dente czy nie możemy przedłużyć duszenie lub nie. Ja wolę al dente.

Ziarna sezamu prażymy na złoto na suchej patelni i przed podaniem leczo posypujemy nimi obficie. Leczo doskonale smakuje z CHLEBEM NA ZAKWASIE.  Możemy jednak leczo podawać jako dodatek do innych dań.

SMACZNEGO!

Photo by Iza