Ciasto dyniowe

  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 100 g masła
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu w proszku
  • 1 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka puree z dyni (TU jest przepis)
  • 1 szklanka mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g orzechów laskowych

Polewa:

  • 100 g białej czekolady
  • 3 łyżki śmietanki kremówki

Jajko ucieramy z cukrem, następnie dodajemy masło, sól, cynamon, ekstrat waniliowy. następnie dodajemy puree dyniowe, i mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na sam koniec dodajemy lekko posiekane orzechy, kilka zostawiamy d dekoracji.

Tak przygotowane ciasto przekładamy do tortownicy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą, i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180′C i pieczemy przez ok 40 minut (sprawdzamy patyczkiem, po wyjęciu z ciasta powinien być suchy). Kiedy ciasto będzie się studziło, przygotowujemy polewę. Zagotowujemy śmietankę i dodajemy kosteczki białej czekolady. Mieszamy, aż czekolada się rozpuści. Po lekkim ostudzeniu polewę rozsmarowujemy po cieście i posypujemy pozostawionymi orzechami.

Smacznego :)

Ostatni dzwonek czyli październikowe menu


Dzwonek jest rzeczywiście ostatni ale pobrzmiewa długo i dźwięcznie. Pominąwszy oczywiste fakty, które sprawiają, że wrzesień i październik nie należą do moich ulubionych miesięcy pragnę skupić się na tych, które sprawiają, że mam wielką jesienną frajdę. Bazary, warzywa, owoce, zioła, zapachy, smaki i możliwości kulinarne są z tym schyłkowym (a zarazem otwierającym nowy etap) miesiącem ściśle związane. Nawet wiosna nie kusi tak mocno i nie zachęca do gotowania. Nowalijki z gruntu (ha!) są podejrzane i dopiero latem zbieram się na odwagę aby je zakupić. Wtedy już nie są nowalijkami tak więc nowalijki nie są mi pisane. Ale za to skarby jesieni już tak…

Nie muszę przypominać wszystkim, że jestem knedlożercą. KNEDLE ze śliwkami zacznę żr… jeść jak tylko zakupię wszystkie podręczniki i nadrobię zaległości bo jednak wymagają trochę więcej czasu na przygotowanie niż te dania, którymi teraz się zajadam, a ktore przygotowuje się ekspresowo. Zdaje się, że moje nowe odkrycie – KNEDLE Z KASZY JAGLANEJ będą te tradycyjne godnie i często zastępować. W pogoni za zdrowiem popełniam czasem kulinarne kurioza ale to całkiem udane połączenie zdrowia i smaku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Muszę przyznać, że mam to szczęście, że to co uznaję za zdrowe (i zdaje się nie tylko ja) jest dla mnie również smaczne. Wiem, że wielu na myśl o warzywnym LECZO wzdryga się z niechęcią ale dla mnie takie leczo podane z KLOPSAMI Z KASZY GRYCZANEJ to po prostu uczta.

Nie zdarza mi się wrócić z bazarowych zakupów bez naręcza natki bo najzwyczajniej w świecie życia sobie bez niej nie wyobrażam. Podobnie jak bez TABULEH , która ostatnio walczy na mojej liście jesiennych przebojów o pierwszeństwo z DYNIĄ W ZIELONYM. A jeśli już mowa o dyni, CHLEBEK DYNIOWY właśnie się piecze…

Zaraz to wszystko poznika, no może nie tak zaraz ale nie będzie już tak łatwo zrobić KREMU Z POMIDORÓW bo pomidorki nie będą się chciały tak łatwo dać upolować. I znów będę tęsknić za SAŁATĄ Z PIECZONYCH POMIDORÓW i za słońcem i za liśćmi na drzewach i pozostaną nam tylko zimowe zapasy. Więc do dzieła, pędźcie na bazar!

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Iza

Zupa dyniowa z jabłkami i gałką muszatołową

Ale to już było…. Takie samo nie, inna odsłona zupy z dyni. Pyszna i ostra.

  • ok 1 puree z dyni (TU jest przepis)
  • 2 cebule
  • ok 300g jabłek
  • 1l bulionu warzywnego
  • 1 łyżka gałki muszkatołowej
  • sól morska i świeżo mielony pieprz do smaku
  • łyżka masła
W dużym garnku lekko podgrzewamy masło, podsmażamy na nim pokrojoną cebulę. Po zeszkleniu cebuli zalewamy ją bulionemi w dodajemy pokrojone jabłka, gotujemy przez około 20 minut. Po tym czasie dodajemy puree z dyni, przyprawy i wszystko miksujemy na gładki krem.
Ja swoją podałem  z kroplą oliwy orzechowej, kromką dyniowego chlebka z serem camembert.
Smacznego!

Chlebek dyniowy

Dlaczego chlebek a nie chleb? A dlatego że nad chlebem trzeba popracować, a tu wystarczy połączyć składniki mikserem. Do dzieła, bo warto.

  • 450 g mąki pszennej chlebowej
  • 400 g puree z dyni (TU jest przepis)
  • 1 i 1/2 łyżeczki suszonych drożdży instant
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru

Przugotowujemy puree z dyni. Mąkę przesiewamy, mieszamy z drożdżami, cukrem i solą. Następnie do suchych składników dodajemy puree z dyni i wyrabiamy ciasto przez kilka minut mikserem. Kiedy składniki dobrze się połączą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłym miejscu na półtorej godziny do wyrośnięcia.
Po podwojeniu objętości ciasta, wyjmujemy je na opruszony mąką blat i wyrabiamy przez minutę. Z ciasta formujemy okrgły bochenek, przekładamy na blachę wyłożoną pergaminem, przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce, ale tym razem na 30 minut.
WPo tym czasie wkladamy nasz chlebek do piekarnika nagrzanego do 220′C i pieczemy przez 25 minut, a następnie zmniejszamy do 200 i dopiekamy jeszcze przez 10 minut.
Wyciągamy z piekarnika i studzimy na kuchennej kratce.
Smacznego.

Sałatka – dynia w zielonym

  • 0,5 kg dyni
  • 30 dkg bobu
  • 2 pęczki natki pietruszki
  • łyżka ziaren sezamu
  • oliwa z oliwek
  • pół limonki
  • olej dyniowy
  • łyżeczka miodu
  • sól, pieprz do smaku

Dynię myjemy, kroimy na spore kawałki  i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Można sobie upiec więcej dyni i zrobić z niej puree a wtedy już niedaleko do kremu dyniowego lub dyniowego sernika. W czasie jej, dyni,  pieczenia na parze gotujemy bób. Natkę kroimy drobniutko i wrzucamy do salaterki. Dynie po upieczeniu odrobinę studzimy i oddzielamy niewielkie kawałki od skóry tak, aby tworzyły coś na kształt kwadracików. Ostudzony bób obieramy ze skóry (wielbicielom zdrowia ponad wszystko odradzam obierania natomiast miłośnikom estetyki potraw polecam je, jak najbardziej) i dodajemy do natki i dyni.

Teraz prażymy sezam, na suchej patelni, do momentu aż ziarna będą złote. Posypujemy nimi sałatkę.

Z oliwy z oliwek, soku z połowy limonki, miodu odrobiny soli i pieprzu robimy sos. Dodajemy do sałatki i delikatnie mieszamy. Na koniec całość polewamy , dla smaku i ozdoby, olejem z dyni.

Podajemy jako dodatek do dań ale również danie samo w sobie

Smacznego!

Photo by Iza