• 0, 5 dag mrożonych krewetek (najlepsze są surowe, te w mało apetycznym szarym kolorze)
  • 15 dkg świeżego lub mrożonego szpinaku
  • 15 dkg pomidorków koktajlowych
  • 0, 5 kg makaronu linguine lub innego ulubionego, najlepiej razowego
  • odrobina imbiru, kolendra, 3 ząbki czosnku
  • sól, świeży pieprz
  • oliwa

Rozmrożone i oczyczczone krewetki najlepiej zamarynować na kilka godzin przed smażeniem w oliwie, zmiażdżonym czosnku, drobno pokrojonym imbirze i kolendrze. Na patelni grillowej smażymy krewetki z obu stron na różowy kolor, a na drugą rozgrzaną wrzucamy mokry, świeży szpinak i pod przykryciem gotujemy do momentu kiedy straci swoją jędrność. Szpinak odsączamy i smażymy chwilę z dodatkiem oliwy, czosnku, pokrojonych na pół pomidorków i przypraw.
Makaron gotujemy al dente w lekko osolonej wodzie. Pilnujmy żeby go nie rozgotować, bo oprócz tego że nie będzie już taki smaczny, to staje się również tuczący (a tego byśmy nie chcieli). Po ugotowaniu makaron odcedzamy, dodajemy szpinak i wszystko mieszamy. Krewetki podajemy na makaronie i posypujemy obficie kolendrą. Najładniej, naszym zdaniem, wyglądają podawane w małych porcjach na dużym, lub nawet bardzo dużym talerzu.

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Ciesz się każdym kęsem

Photo by Milo