• 125 g zwykłej mąki pszennej (ekologicznej)
  • 125 g mąki kukurydzianej
  • 500 ml mleka z wodą najlepiej w proporcij 50:50
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • opcjonalnie 2-3 łyżki oliwy do ciasta (pamiętajmy jednak, że wg diety dr Michała Mularczyka, nie należy łączyć tłuszczu i skrobi gdy zamierzamy poddać mieszankę wysokim temperaturom)

Mąkę przesiewamy, dodajemy jajka, mleko, wodę i sól. Składniki dokładnie mieszamy i odstawiamy na około 15- 20 minut (najlepiej do lodówki). Naleśniki smażymy z dwóch stron na średnio rozgrzanej, suchej patelni ceramicznej (nieco obawiamy się teflonu, chyba, że jest naprawdę dobrej jakości) z cienkim dnem. W przypadku gdy ciasto nie będzie chciało odchodzić od patelni do ciasta dodajemy 2-3 łyżki oliwy lub też wszystkie kolejne placki smażymy na tłuszczu.
Naleśniki podajemy przede wszystkim na słono. Mają niepowtarzalny, delikatnie meksykański smak. My podałyśmy je z pastą z czerwonej fasoli i naszą cudowną sałatą z gruszką i serem pleśniowym. Oczywiście jak zwykle powstaje duże pole do popisu.
Naleśniki z nadzieniem można składać w trójkąty lub zwijać w rulony. Życzymy smacznego! I oczywiście na zdrowie!

Zachęcamy do lektury spotkań przy stole: Rzecz o pikniku, który prawie się nie odbył.

Photo by Kamil/magazynwrażeń.pl