To danie kusiło nas od dawna. Zwany przez jedną z moich przyjaciółek „patatajem” smażony makaron z dodatkami można zjeść w kilku znanych mi restauracjach i barach. Wszędzie oczywiście smakuje różnie i oczywiście nie zawsze idealnie. Phad Thai jest daniem elastycznym, podporządkowującym się gustom, oczekiwaniom i zawartości lodówki. Jest też daniem łatwym choć za pierwszym razem może się wydać nieco pracochłonny. Niewątpliwie wymaga podzielności uwagi. My, korzystając z przyjęcia dużej ilości gości (o tym już jutro), postanowiłyśmy zrobić „patataja” na naszą modłę i dostosować go do obecnie panujących warunków. Proponujemy Phad Thai z boczniakami i fasolką szparagową (i oczywiście dodatkami bez których się nie obejdzie). Potrzebujemy:

  • ok. 500 g makaronu ryżowego (szerokie wstążki)
  • ok. 200 dkg boczniaków
  • duża garśc zielonej fasolki szparagowej
  • ok. 200 g kiełków fasoli (my miałyśmy kiełki rzodkiewki)
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczki posiekanego imbiru
  • 2 czerwone cebule
  • 4 jajka, roztrzepane widelcem
  • 1 łyżeczki orzechów ziemnych, lekko uprażonych na suchej patelni
  • 1 małej papryczki chilli lub pasty chilli (ewentualnie obu)
  • garści świeżej kolendry
  • 3-4 łyżek oleju ryżowego
  • 2 łyżek sosu sojowego
  • 1 łyżki tajskiego sosu rybnego
  • 1 cytryny lub limonki

Makaron przygotowujemy według instrukcji na opakowanu (jeden zalewamy wrzatkiem i chwilę czekamy, a inny gotujemy).
Do woka wlewamy łyżkę oliwy i smażymy z roztrzepanych jajek (najlepiej na dwie porcje) jak najcieńsze omlety. Gotowe omlety rwiemy na kawałki i przekładamy do miseczki.
W woku rozgrzewamy łyżkę oleju, dodajemy pokrojoną w piórka cebulkę, oraz drobno posiekany czosnek i imbir. Wszystko lekko podsmarzamy, następnie dodajemy pokrojone w paski boczniaki. Gdy grzyby lekko sie podsmażą dodajemy chilli, doprawiamy cukrem, sosem rybnym, sosem sojowym, i sokiem z cytryny. Dodajemy makaron i ugotowaną na parze fasokę szparagową, omlet, polowę kiełków, orzeszki i dokładnie mieszamy. Pamiętajmy, że danie powinno być wilgotne.
Podajemy w miseczkach posypane kolendrą i resztą kiełków. Można też go udekorować kawałkiem cytryny.

To danie należy podawać tuż po połączeniu wszystkich składników (zwłaszcza sosów). Ale można przecież przygotować prawie wszystko wcześniej (my tak zrobiłyśmy), a jak zjawią się goście tylko ugotować makaron i etapami wrzucać składniki na woka i mamy danie błyskawiczne. Pamiętajmy jednak, że Phad Thai nie lubi wielokrotnego podgrzewania. Smacznego!

Photo by Kamil/magazynwrazen.pl