Taki czas nastał, że kusi mnie aby to ciasto robić co dzień. Powstrzymuję się i robię co drugi. Szybkie, łatwe, pyszne i (last but not least) pożywne. Znane u mnie w domu w wielu wersjach w tej lubiane równie mocno co w innych. Sezon śliwkowy kończy się dużo szybciej niżby się chciało więc proponujemy nie zwlekać, zakasać rękawki i przygotować:

  • około 1/2 kg dojrzałych śliwek węgierek
  • łyżka cynamonu
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 1  łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g rozpuszczonego i ostudzonego masła

Blaszkę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Na tak przygotowanej formie układamy śliwki miąższem do góry, tak aby pokrywały dokładnie całe dno (nie może być prześwitów). Owoce posypujemy obficie cynamonem. Jajka mieszamy z cukrem, dodajemy mąkę i wystudzone rozpuszczone masło. Mieszając, wzbogacamy całość o sodę i proszek do pieczenia. Dość gęste ciasto wylewamy na śliwki tak aby pokryło je wszystkie. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 C przez ok 50 minut. Po wyznaczonym czasie wyjmujemy z pieca i właściwie możemy spożywać. Ba, musimy. Smacznego!

Photo by Iza