• 150 g mąki pszennej
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 150 g drobnego cukru
  • 125 ml oleju roślinnego (bezwonnego)
  • 125 ml maślanki lub płynnego jogurtu naturalnego
  • 1 jajko
  • około 100 g borówek amerykańskich (myśmy dały nieco więcej)

 

Jak to z muffinkami bywa robi się je niezwykle prosto. Na początku, jako, że na wymieszanie ciasta nie potrzebujemy zbyt dużo czasu nastawiamy piekarnik na 200 stopni. Zabieramy się za muffinkową masę. W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki: mąki, cukier, proszek i sodę. W drugiej jajko roztrzepujemy na gładką masę z maślanką vel jogurtem i olejem. Wlewamy mokre składniki do suchych i mieszamy pamiętając, że muffinki lubią mieć delikatne grudki. Dodajemy połowę naszych borówek. Wlewamy gotowe już ciasto do papilotek umieszczonych w specjalnej blaszce na 12 muffinek. Jeśli nie mamy takiej blaszki można użyć foremek do małych babeczek. Papilotki napełniamy do mniej więcej 3/4 wysokości. Dekorujemy pozostałymi borówkami. Muffiny pieczemy w temperaturze 190 stopni przez około 20 minut (u mnie wystarczyło 17) do momentu aż wbita w muffina wykałaczka po wyjęciu okazuje się sucha. Muffiny podajemy jeszcze ciepłe (nie gorące) bo tak najlepiej smakują. Czy ciepłe czy zimne są doskonałe. Życzymy smacznego!

Photo by Iza

Przepis pochodzi z książki „Przepisy z serca domu”, Wydawnictwo Filo, Warszawa 2010

Zapraszamy do lektury spotkań przy stole: Nigella (nie) gryzie ,Pocałunek wilkaO co chodzi z muffinami…