Pesto z natki pietruszki:
  • 3 pęczki natki pietruszki
  • mała garść rukoli (tej jaśniejszej i drobniejszej)
  • po garstce: orzeszków ziemnych, migdałów i orzechów włoskich
  • kawałek parmezanu
  • około 5 łyżek oliwy
  • łyżka soku z cytryny
  • sól i pieprz do smaku
  • 4 dojrzałe soczyste pomidory
  • 2 cebule
  • makaron spaghetti z ciemnej mąki

do posypania:

  • starty parmezan
  • ewentualnie kilka listków natki do ozdoby
Wszystkie składniki na pesto mielimy na gładką masę w blenderze. Rukolę i natkę warto wcześniej pokroić odcinając od natki końcówki poniżej gumki. Gdyby masa okazała się za gęsta dolejmy nieco więcej oliwy. Pamiętajmy, że pęczek pęczkowi nierówny, i że musimy zaufać własnemu wyczuciu i oczekiwaniu w stosunku do gęstości pesto. Teraz, gdy woda na makaron już się zagotowała (bo przecież się zagotowała) wstawiamy makaron na około 10 minut bo koniecznie musi być al dente. Gdy makaron będzie gotowy, wrzucamy go na sito i dajemy mu chwilę. W tym czasie, w garnku po makaronie (ważne, żeby był duży), rozgrzewamy łyżkę oliwy. Wrzucamy wcale nie bardzo drobno posiekaną cebulę i i gdy już się zeszkli dodajemy spore kawałki pomidorów. Podsmażamy je tylko chwilę tak aby się nie rozpadły. Następnie dodajemy makaron i nasze, wcześniej przygotowane pesto. Całość mieszamy na ogniu, dość delikatnie aby nie zniszczyć makaronu i warzyw. Gdy składniki się połączą i podgrzeją makaron jest gotowy do podania. Na stół wjeżdża również parmezan i tarka i każdy zgodnie ze swoją wolą i ochotą posypuje sobie danie świeżo startym parmezanem. Danie doskonałe na czas przeziębień i infekcji gdyż ilość zawartej w nim witaminy C przewyższa wszelkie oczekiwania. Życzymy smacznego a wiemy, że będzie.

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Wygrany wieczór.

Photo by Borys/positivestudio.pl