• opakowanie mieszanki sałat
  • 4 czerwone, dojrzałe papryki
  • feta (ser typu greckiego)
  • garść orzeszków piniowych

sos:

  • 5 ząbków czosnku
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżeczka kremu balsamicznego
  • łyżeczka miodu

To niezwykła sałata, którą bardzo często raczę swoich gości. Tajemnicą jest tu pieczona papryka, której smak znacznie przewyższa (moim zdaniem) smak surowej. Pieczona papryka jest dużo bardziej aromatyczna, soczysta i znacznie mniej ciężkostrawna niż jej surowa wersja. A paprykę piecze się bardzo prosto. Myjemy ją i w całości układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni i pieczemy około 35 minut. Papryka gotowa jest wtedy, gdy jej skórka zbrązowieje (nie koniecznie na całej powierzchni). Paprykę nieco studzimy i obieramy ze skóry co okazuje się po upieczeniu niezwykle łatwe.

Teraz możemy zająć się przygotowaniem sałatki. Na rozłożystym naczyniu rozkładamy mieszankę sałat. Na niej układamy delikatnie pokrojoną upieczoną wcześniej paprykę. Fetę kroimy w kosteczki i rozrzucamy na paprykę (warto użyć sera, który się nie kruszy, najbardziej popularna wersja fety niestety nie spełnia tego warunku). Pozostał nam do wykonania jeszcze sos. Sama doskonałość. Czosnek kroimy w dość cienkie łezki i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Po wrzuceniu czosnku zmniejszamy ogień tak aby nam się czosnek nie spalił. Musimy zrobić z niego brązowe, lekko złotawe chipsy. Bądźmy czujni. Spalone będą do wyrzucenia. Gdy już uzyskają pożądany kolor dodajemy ocet i miód i całość mieszamy. Sos jest gotowy. Polewamy nim sałatkę nie mieszając jej przed podaniem. Na wierzch sypiemy orzeszki piniowe. I gotowe. Cudowna, sycąca sałatka nadaje się do jedznia. Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Wygrany wieczór.

Photo by Borys/positivestudio.pl