Śledzie w oleju to potrawa, bez której wigilijna kolacja nie może się obejść. My przedstawiamy chyba jeden z najprostszych przepisów na śledzie w oleju – bez zbędnych dodatków i kombinacji, bo po co ulepszać coś co jest doskonałe… Pozwoliłyśmy sobie jedynie na maleńki, orientalny, rozgrzewający akcent.

  • pół kilograma płatów śledziowych
  • mleko lub woda do płukania śledzi
  • 2-3 cebule
  • 1 cm korzenia imbiru
  • 1 cytryna
  • listek laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren czarnego pieprzu
  • olej lniany (lub inny, nasz ulubiony)

Do przygotowania tej potrawy należy się zabrać co najmniej dzień lub dwa przed jej podaniem. Płaty śledziowe moczymy w zimnym mleku lub wodzie od kilku do kilkunastu godzin, to oczywiście zależy od ich zasolenia. Kiedy śledzie już się wymoczyły, kroimy je na kawałki naszej ulubionej wielkości, my kroimy 3-4 cm. W przygotowanym wcześniej wyparzonym słoiku układamy warstwę sledzi, na którą kładziemy plasterek cytryny, cebulę pociętą w piórka lub w kostkę, 2-3 ziarenka czarnego pieprzu, kawałek listka laurowego i ziarenko ziela angielskiego i kilka (niezwykle cienkich) plasterków świeżego imbiru. Takie warstwy układamy aż do zapełnienia słoika. Całość zalewamy olejem tak aby ostatnia warstwa nie wystawała nad jego powierzchnię. Słoik zakręcamy i odstawiamy do lodówki na co najmniej dobę lub dwie.

Życzymy smacznego i Wesołych Świąt!

Photo by Adam Bondarowicz