Apetyt na Pannę Dahl pojawił się jakiś czas temu i wzrastał z coraz większą mocą. Piękna Pani na kolorowej okładce obiecująco kusi na półkach w księgarniach. Kolory ponętne, uśmiech ujmujący, lśniąca obwoluta. Nic tylko sięgać po książkę i przeglądać. Estetyczna strona książki to jej niewątpliwa zaleta. Ale nie jedyna. Zaskakująco dobrze czyta się Sohie Dahl. I nie mówię tu o dokładnym studiowaniu przepisów. Są na tyle przejrzyste, że nie trzeba ich zgłębiać. Mój zachwyt nad stylem „Apetycznej Panny Dahl” dotyczy literackich fragmentów jej książki. W kilku autobiograficznych odsłonach poznajemy ją nie tylko jako doskonałą pisarkę ale również kobietę z krwi i kości zmagającą się z pokusami i problemami z wagą. Wszystko ujęte jest w dowcipnej formie zakropionej dystansem, słodkimi wspomnieniami i przede wszystkim wielką miłością do jedzenia i gotowania.

Penetrowanie nowych terenów kulinarnych to doskonały pomysł na niedzielne, leniwe przedpołudnie. Gorąco Was namawiamy do robienia sobie takich leniwych niedziel. Nie wiem jak tam wasze tempo życia ale większość z naszych przyjaciół nie umie wyhamować. Niedziela to taki hamulec tygodniowy. Podczas gdy soboty lubimy szalone i towarzyskie niedziele pozostawiamy senne i niespieszne. Tak jak ostatnią z niezwykle udanym obiad z Sophie Dahl.

Jak zwykle rozpoczęłyśmy od poszukiwania najlepszych na tę okazję i porę roku przepisów. Zważywszy na zaproszonych gości postanowiłyśmy, że obiad będzie mięsny z licznymi przystawkami, które usatysfakcjonują „niemięsnych”. I tak padło na  DUSZONEGO KURCZAKA Z OLIWKAMI. Ten wdzięczny jednogarnkowiec zapowiadał się smakowicie i uniwersalnie. Największym problemem jest przekraczanie granic pokoleniowych. Rzadko bywa, że to co smakuje dorosłym powala również dzieci. W tym wypadku na szczęście się udało. Tym bardziej, że do kurczaka podałyśmy niezwykłe RISOTTO Z KASZY GRYCZANEJ Z LEŚNYMI GRZYBAMI. Okazało się być potrawą mocno uniwersalną. Sprawdziło się nie tylko jako dodatek ale również jako danie samo w sobie. Nasi wege-przyjaciele byli usatysfakcjonowani (wiem to z autopsji).

Mimo, że samemu kurczakowi w głębokim garnku towarzyszyły liczne jarzynowe dodatki postanowiłyśmy zrobić jeszcze zimowe, warzywne danie, które zastąpi tradycyjną surówkę (nie polecamy surówek w dżdżyste, chłodne dni). Sophie zaproponowała nam GRILLOWANE WARZYWA Z SEREM HALLOUMI . Ser halloumi pozwala się cudownie grillować i pięknie prezentuje się z warzywami. Smakuje równie dobrze. Dzięki miło skomponowanemu posiłkowi i równie miłemu towarzystwu obiad upłynął w niezapomnianej atmosferze. Tym bardziej, że nie obyło się bez deseru. Leniwe niedziele nie mogą obyć się bez deseru. Deser Sophie uczynił naszą niedzielę wyjątkową. OWOCE POD KRUSZONKĄ to w wielu krajach klasyka, u nas nieco mniej poplurana. Takie ciasto-nieciasto, które satysfakcjonuje to fajny pomysł dla tych, którzy nie chcą przesadzić z węglowodanami i nie poczuć się przesadnie ciężko. Oprócz tego, mimo swojej prostoty  oferuje zaskakująco wyrafinowany smak.

Okazuje się, że rzeczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia. Spodobało nam się spotkanie z Sophie, jej lekkie, nonszalanckie podejście do kuchni i pełne rozsądku i radości podejście do diety. Sophie słowo dieta rozumie podobnie jak my. Naszym zdaniem jest to racjonalny, stworzony w trosce o zdrowie i dobre samopoczucie sposób odżywiania. Dieta to przemyślany sposób życia i nie musi być związana z odchudzaniem Odchudzanie to jedno z tych słów, którego mamy naprawdę serdecznie dosyć. Jedzmy zdrowo i radośnie tym większa szansa, że nie będziemy musieli się „odchudzać”. Apetycznej Panny Dahl…

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się pod linkami.

Photo by Iza