• 800 ml + 300 ml śmietany kremówki
  • ½ szklanki zimnego mleka
  • 7 łyżeczek żelatyny
  • 2 laski wanilii
  • 100 g cukru pudru

Żelatynę moczymy w ½ szklanki zimnego mleka. Do rondelka wlewamy śmietanę (800 ml), dodajemy przekrojoną laskę wanilii oraz ziarenka z niej i gotujemy całość na małym ogniu od czasu do czasu mieszając. Ważne jest, żeby objętość nieco się zredukowała. Gotowaną śmietankę studzimy, następnie przelewamy przez sito. Żelatynę z mlekiem lekko podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Wlewamy mleko z żelatyną do śmietany i mieszamy. Do drugiej miski wlewamy pozostałą śmietankę (300 ml), wsypujemy cukier puder małymi porcjami i mieszamy trzepaczką, aż się nieco napowietrzy i zgęstnieje. Do miski ze śmietaną i żelatyną przekładamy lekko ubitą śmietanę z cukrem i znów mieszamy.
Całość przelewamy do naczynia jakie tylko wyobraźnia nam podpowie np. małych miseczek, blaszki keksówki. Wstawiamy deser do lodówki przynajmniej na 6 godzin (najlepiej zrobić go dzień wcześniej).
Jeżeli wybierzemy jednoporcjowe miseczki to przed wyjęciem deseru zanurzamy miseczki na chwilę w ciepłej wodzie, a jak wybieramy blaszke to możemy do blaszki (tak zrobiłyśmy) włożyć folię spożywczą, i jak stężeje całość wyjmujemy i po problemie.
Panna cottę podajemy z ulubionym sosem. My polecamy owocowo- kwaskowe (zmiksowane maliny bądź truskawki).
SMACZNEGO!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Razem…Raclette.

Photo by Kamil/magazynwrazen.pl