• 250 g razowego spaghetti
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • około 2 cm korzenia imbiru
  • 1 średnia czerwona papryka
  • 1 szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 ziaren kardamonu
  • garść świeżej kolendry
  • kawałek parmezanu
  • łyżeczka soku z limonki
  • pieprz, sól

„Co tak pięknie pachnie mamo?” – rzekł mój syn powróciwszy do domu ze szkoły. „To moje spaghetti” – odrzekłam – „Masz ochotę spróbować”. „O tak, mamo, wielką…”

I wyobraźcie sobie smakowało. Prosty makaron o dość odważnym smaku ujął mojego syna i mnie również. Dzisiejszy, ekspresowo przyrządzony, obiad zaliczam do niezwykle udanych. A robi się go tak…

Brązowe spaghetti gotujemy al dente w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i zaczynamy podsmażanie. Najpierw wrzucamy pokrojony w drobną kosteczkę imbir, następnie, dosłownie po chwili, drobno pokrojone czosnek i szalotkę. Po około 2 minutach dorzucamy paprykę. Całość podsmażamy na średnim ogniu przez około 5 minut. Teraz czas na potraktowane moździerzem ziarna kardamonu, sól i pieprz. Po około 3 minutach dodajemy makaron i dosłownie minutkę podsmażamy łącząc go z pozostałymi składnikami. Gasimy palnik. Spaghetti, jeszcze na patelni skrapiamy sokiem z limonki i posypujemy kolendrą. Przekładamy na talerze i dekorujemy tartym parmezanem. Danie, jest gotowe i naprawdę pyszne! Smacznego!

Photo by Iza