To ciasto to coś pomiędzy szarlotką a tartą tatin, takie dziwadło. Zainspirowane filmem „Rzeź” (w którym zagrał znaczącą rolę) postanowiłyśmy pokusić się o przyrządzenie tego ciasta. Tylko co to u licha jest cobbler? Mało znany w Polsce, choć podobne na pewno się znajdą, w USA i wielkiej Brytanii jest dość popularny i oczywiście posiada milion wersji. Najważniejsze jest to, że w odróżnieniu od „pie” ciasto znajduje się tylko na górze. Jest to rodzaj biszkoptowego pokrycia, choć pozornie z biszkoptem niewiele ma wspólnego. Na spodzie bywają różne rzeczy. Najczęściej jabłka, gruszki, brzoskwinie, generalnie owoce. My, słuchając rady Penelope, zrobiłyśmy cobbler z jabłkami i gruszkami i … (uwaga nasz sekret) piernikową przyprawą! U Penelopy, były to zdaje się okruszki pierniczkowe.

Wypełnienie spodu:

  • 5 średnich jabłek
  • 3 średnie gruszki
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
Ciasto na wierzch:
  • 180 g (kubek) mąki pszennej
  • 75 g (1/4 kubka) białego cukru
  • 75 g (1/4 kubka) brązowego cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 przyprawy łyżeczki do piernika
  • 6 łyżek masła (około 180 g)
  • 70 ml gotującej wody
Szklane naczynie do zapiekania o rozmiarach około 22 x 32 cm smarujemy dokładnie masłem i wysypujemy bułką tartą. Na dno wrzucamy pokrojone w kawałki gruszki i jabłka (jabłka nieco mniejsze bo gruszki szybciej się pieką-rada Penelopy). Posypujemy owoce gałką muszkatołową, przyprawą piernikową oraz cukrem. Na wierzchu rozkładamy kawałeczki masła.
Teraz zabieramy się za ciasto. Łączymy ze sobą mąkę, cukier, proszek, przyprawę do piernika, masło za pomocą robota lub po prostu ręcznie. Gdy ciasto zacznie przypominać całość dodajemy gorącą wodę i wyrabiamy mikserem. Ciasto jest stosunkowo płynne, polewamy więc nim owoce.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 25-30 minut (warto obserwować ciasto).
Podajemy gdy delikatnie przestygnie. Smacznego!

Zapraszamy do lektury Spotkania przy stole: „Rzeź” czyli co to właściwie jest cobbler?

Photo by Iza