Uwielbiam proste, zaskakujące przepisy. Uwielbiam, kiedy warzywne dania potrafią satysfakcjonować mięsożerców i uwodzić niewiernych. Uwielbiam cukinię i marchewkę i ten aksamitny sos… Kiedyś podobny makaron przygotowała dla mnie moja przyjaciółka Magda i nigdy jej tego nie zapomnę.

To danie to nie tylko wspaniały pomysł na „wykwintny”, codzienny obiad ale również dobra propozycja dla dbających o linię. Nieprzesadnie kaloryczny ale też pożywny pozwoli nasycić się ale nie przejeść. Tym bardziej zachęcamy!

  • 250 g razowego makaronu spaghetti
  • 1 średnia cukinia
  • 3 średnie marchewki
  • około 2 łyżek oliwy z oliwek
  • pieprz i sól do smaku
  • natka pietruszki do dekoracji (ewentualnie)
sos:
  • 5 łyżek oliwy
  • około 60 g sera rokpol
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżeczki musztardy sarepskiej (choć nie powinnam, polecam Roleski)
  • nieco pieprzu
Marchewkę i cukinię myjemy, oczyszczamy (kiedy cukinia jest młoda nie musimy jej obierać) i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Oczywiście polecamy wszelki maszyny rozdrabniające ale poczciwa, tradycyjna tarka też się doskonale sprawdzi. Na dużej patelni rozgrzewamy oliwę. Dodajemy starte warzywa i najpierw delikatnie podsmażamy a potem dusimy przez około 15 minut. Warto uważać aby zbyt mocno nie zmiękły i zachowały pożądaną, delikatną jędrność. W czasie gdy warzywa się duszą (od czasu do czasu przez nas mieszane) przygotowujemy sos.
W małym rondelku o grubym dnie rozgrzewamy oliwę. Dodajemy rozdrobniony czosnek (najlepiej pokrojony bardzo drobno) i delikatnie podsmażamy uważając, aby się nie spalił. Po chwili dodajemy ser i mieszając rozpuszczamy go. Teraz czas na musztardę. Łączymy ją z pozostałymi składnikami na gładką masę. Zdejmujemy rondelek z ognia, dodajemy nieco pieprzu i sos mamy gotowy.
Makaron, oczywiście ugotowany al dente (wg przepisu na opakowaniu), układamy w zgrabne gniazdo na głębokim talerzu. Pokrywamy duszonymi warzywami i polewamy sosem. Podajemy niezwłocznie, udekorowane liśćmi natki pietruszki. Smacznego! A będzie :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Photo by Iza