Święta jeszcze trwają. Jedni z Was wpadli zapewne w wir tradycyjnych zjazdów rodzinnych w towarzystwie bliższego i dalszego kuzynostwa. Podróżujecie, pokonując mniejsze lub większe odległości, oczywiście po to aby  posiedzieć wspólnie przy suto zastawionych stołach, pobyć razem i skubnąć „conieco”. Dla niektórych z Was takie spotkania są nie zawsze przyjemnym obowiązkiem. Wiążą się z unieruchomieniem za stołem, obżarstwem i nie zawsze frapującymi rozmowami. Inni czują się podczas nich jak ryba w wodzie albo raczej pisanka w koszyczku. Mamy nadzieję, że każdy spędza Wielkanoc tak jak najbardziej lubi…

Gdziekolwiek jesteście, wielu zapewne, zjada jajeczka. Podobnie jak my. Ilość jajek, które spożywamy podczas tych dwóch dni (a także w trakcie wielkiego tygodnia podczas przeróżnych „jajeczek”) jest niebywale ogromna. Aż trudno w to uwierzyć ale taka jest siła tradycji. Zachęcamy jednak, a nawet gorąco namawiamy, do refleksji i kupowania jaj o numerze „0″ (ewentualnie „1″). To bardzo ważne (chętnych odsyłamy do artykułu http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,11498572,Kurczaki_ida_na_przemial__Jak_naprawde_powstaja_jajka_.html) Warto o tym pomyśleć, chyba właśnie dlatego, że są święta i tak wiele ich zjadamy a na pewno dlatego, że są one symbolem odrodzenia i nadzieją na życie wieczne. Czego Wam z całych naszych serc życzymy!

W tym roku, podczas naszych świąt,  jaja wystąpiły w kilku odsłonach. Przebojem jajecznym były JAJA FASZEROWANE TUŃCZYKIEM. Ich aksamitny farsz Wasze podniebienie zapamięta na długo, gwarantujemy. Nie mogło zabraknąć również tradycyjnych JAJEK FASZEROWANYCH. Podawane nie tylko jako przystawka ale również danie główne są przysmakiem chyba wszystkich dzieciaków w mojej rodzinie. I nie tylko dzieciaków i nie tylko mojej. Grunt, że smakują. Bo przecież o to tu chodzi. I jeszcze o estetykę. Miss tegorocznego wielkanocnego stołu została MOCNO WIOSENNA SAŁATKA. Brawo dla sałatki!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chociaż i tak moim faworytem była ROLADA SZPINAKOWA Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM. Lidka podbiła moje serce już dawno, roladą utwierdziła tylko swoją pozycję. Podobnie jak KONFITURĄ Z CZERWONEJ CEBULI. Lubię zachwycających ludzi robiących zachwycające potrawy. Ba, Święta to właśnie czas na takie kulinarne zachwyty, to czas na kuchenne eksperymenty, rodzinne gotowanie i misterne zdobienia. Życzymy Wam wielu smakowitych niespodzianek.

Nie wyobrażamy sobie świąt bez domowych wypieków. Obawiam się, że nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Cieszyliśmy się towarzystwem BUŁECZEK Z SUSZONYMI POMIDORAMI  równie mocno co MAZURKIEM MAKOWYM i BABKĄ BARDZO CYTRYNOWĄ. Mimo, że staramy się nie przesadzać ze słodyczami nie wyobrażamy sobie bez nich Świąt. I sobie i Wam życzymy wiele słodyczy. Szczególnie w relacjach z innymi ludźmi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czymkolwiek są dla Was Święta Wielkiej Nocy mamy nadzieję, że są ważne. Dają pretekst do refleksji, pobycia z kochanymi ludźmi i spożywania cudownych, przygotowanych w radości, dań. Nie wszyscy zwracają uwagę na religijny wymiar Świąt i transcendentne przesłanie z nimi związane. Mimo wszystko każdemu z Was, życzymy Wielkiej miłości prowadzącej do mądrego poświęcenia, wspólnoty dającej poczucie sensu i bezpieczeństwa a przede wszystkim piękna w odradzaniu się dziś, jutro i w przyszłym życiu. Iza i Lidka.

Zapraszamy do korzystania z przepisów kryjących się po linkami.

Photo by Iza