Tartę tę (ach, jak to brzmi) jadłam ostatnio na kolacji u przemiłych sąsiadów. Wiedziona kilkoma wskazówkami gospodyni próbowałam ją odtworzyć w domowej samotni. Chyba się udało. Jedna uwaga, oryginalnie jadłam ją w wersji z ciastem francuskim, i to jest bardzo smaczna wersja, jednak dla chętnych podajemy przepis na kruche ciasto doskonale pasującego do porowego pokrycia. Wybór należy do Was…

Porowy farsz:

  • 2 duże pory
  • 2 łyżki masła (najlepiej ghee -masła klarowanego)
  • garść rodzynek
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki brązowego cukru
Sos beszamelowy (wzbogacony):
  • 1,5 łyżki masła
  • 1,5 łyżki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 1 żółtko
  • garść startego sera gouda
  • sól, świeży pieprz

Ciasto kruche:

  • 250 g mąki
  • 150 g masła
  • jajko
  • szczypta soli
  • 3 łyżki wody

Zaczynamy od zagniecenia ciasta. Chyba, że używamy francuskiego wtedy po prostu pozwalamy mu się rozmrozić i na wysmarowaną ceramiczną tortownicę (około 30 cm średnicy) wykłady płaty ciasta. Jeśli jednak robimy ciasto sami… Z podanych składników zagniatamy ciasto (nie za długo, bo kruche nie lubi być długo zagniatane) i wstawiamy zawinięte w folię do lodówki na czas robienia farszu.

Teraz czas na umycie porów. Dokładne umycie, gdyż czasami pomiędzy segmentami porów kryje się ziemia. Odcinamy ciemno zielone części oraz wąsate końcówki i kroimy pory wzdłuż na pół. Następnie kroimy w półplasterki. W sporym rondlu rozgrzewamy 2 łyżki masła (najlepiej ghee) i wrzucamy tam nasze pory aby się poddusiły. Dajemy im 5 minut i dodajemy rodzynki, cukier i sól. Potem pozwalamy im się jeszcze poddusić przez około 10 minut.

W tym czasie przygotowujemy sos beszamelowy.

W garnku roztapiamy masło, nastepnie dodajemy mąkę i mieszamy do wchłonięcia masła przez mąkę i powstania jednolitej masy. Zestawiamy z ognia i dodajemy mleko cały czas mieszając (najlepiej trzepaczką) aby nie zrobiły sie grudki. Kiedy mieszanina jest jednolita ponownie wstawiamy ją na ogień, przyprawiamy i gotujemy. Kiedy sos stanie się gęsty znów zestawiamy go z ognia, dodajemy żółtka, ser, mieszamy i gotowe.
Teraz należy dokładnie połączyć uduszone pory z sosem i poczekać na ciasto…
Z lodówki wyjmujemy ciasto i wykładamy nim formę do tarty (koło 30 cm średnicy) wysmarowaną masłem, aż po same brzegi. Ciasto wstawiamy na 10 minut do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Wyjmujemy formę z ciastem i wlewamy nasz farsz na tartę. Ponownie wstawiamy do piekarnika tym razem na około 25 minut.

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Baby są jakieś inne…

Photo By Iza