Z cyklu, dobra pizza nie jest zła… Nieprzerwanie trwa u nas okres fascynacji wałkowaniem, zagniataniem, dobieraniem składników i podsypywaniem mąką. Przy byle okazji moje dzieci namawiają mnie na pizzowe działania. Tym razem postanowiłam sprawić przyjemność sobie i zrobić dobrą, warzywną pizzę. Polecam, była cudowna.

Ciasto na pizzę:

  • około 330 g mąki orkiszowej
  • jajko
  • 250 ml śmietany 18%
  • łyżka miodu
  • 3 dkg świeżych drożdży
  • łyżeczka cukru
  • solidne pół łyżeczki soli
Sos:
  • puszka pomidorów
  • pół czerwonej papryki
  • 1/3 papryczki chili
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/3 średniej cebuli
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżeczka siekanej kolendry
  • sól, pieprz do smaku
Dodatki:
  • 3 średnie cebule
  • 30 dkg pieczarek
  • 2 czerwone, upieczone papryki
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 małe pomidory
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • pieprz i sól do smaku
  • ser mozarella (około 20 dkg)
Zaczynamy oczywiście od zaczynu. Łączymy  3 łyżki śmietany (nie daj boże zimnej) z drożdżami i cukrem i czekamy aż grzecznie „ruszą”…
W tym czasie przyrządzamy sos i pieczemy paprykę, którym potraktujemy ciasto przed pieczeniem. Łączymy ze sobą wszystkie składniki i miksujemy na gładką masę w blenderze. Gdy już dobrze wymieszamy zostawiamy sos na trochę aby się przegryzł.
Paprykę piecze się bardzo prosto. Myjemy ją i w całości układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni i pieczemy około 35 minut. Papryka gotowa jest wtedy, gdy jej skórka zbrązowieje (nie koniecznie na całej powierzchni). Paprykę nieco studzimy i obieramy ze skóry co okazuje się po upieczeniu niezwykle łatwe. Kroimy ją na cztery, w miarę  równe, części pozbywając się przy okazji nasion. Oczywiście kroimy wzdłuż.
Gdy drożdże zaczną wypuszczać bąbelki możemy zabrać się za przygotowanie ciasta. Łączymy mąkę z jajkiem, śmietaną, solą i dodajemy zaczyn. Teraz czas na wyrabianie ciasta. Robimy to z sercem, dokładnie aż ciasto zacznie częściowo odstawać od ręki. Gdy już będzie wyrobione zostawiamy je w ciepłym miejscu i znów pozwalamy mu wyrosnąć.
Gdy ciasto będzie gotowe (około pół godziny) zaczynamy wałkowanie na wysypanym mąką blacie. Warto zadbać o to, aby ciasto było rozwałkowane dość cienko. Z naszej porcji wyjdą dwie spore, okrągłe pizze. Układamy je (rozwałkowane) na papierze do pieczenia rozłożonym na blasze.
Teraz dusimy pieczarki z cebulką. Na dwóch łyżkach oliwy dusimy pokrojoną w piórka cebulę i umyte i pokrojone w kawałki pieczarki. Nie przykrywamy, żeby wszystko dobrze odparowało. Gdy pieczarki będą miękkie solimy i pierzymy do smaku. Pozwalamy pieczarkom i cebuli nieco ostygnąć.
Rozwałkowane pizze smarujemy sosem. I umieszczamy na niej dodatki. Najpierw duszone pieczarki i cebulkę, następnie pokrojoną na małe kawałki pieczoną paprykę, potem rozrzucamy kapary. Na wierzch dajemy pomidory pokrojone w kostkę i starty ser mozarella.
Teraz pieczemy pizzę w 180 stopniach przez około 20 minut. Pizzę podajemy gorącą, posypaną (wręcz przysypaną) posiekaną natką pietruszki w ogromnej ilości. Jako dodatek świetnie się sprawdzi również oliwa z chili.

Photo by Iza