Jeszcze raz dziękuję Joasi za zdradzenie sekretu tego smaku. Podobno tak najczęściej sałatę jedzą Francuzi i choć odpowiedź na pytanie co to za składnik sprawia, że smakuje tak doskonale jest banalna zapewniam Was, że smak banalny nie jest!

  • opakowanie mieszanki sałat
  • opakowanie kiełków fasoli mung
  • 3 łyżki prażonych pestek słonecznika
  • 2 średnie pomidory
  • 1 oscypek (od jego jakości wiele zależy)

Sos:

  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego
  • pół łyżeczki octu balsamicznego
  • łyżeczka Magii
  • łyżeczka musztardy dijon
  • łyżeczka soku z cytryny
  • szczypta cukru i szczypta soli

Sałatę myjemy, osuszamy (najlepiej, bo najszybciej, w suszarce do sałaty) chyba, że nabyliśmy wcześniej umytą. Na patelni (suchej) podsmażamy pestki słonecznika na złoto. Umieszczamy w misie/salaterce sałatę i posypujemy ją pestkami.

W słoiczku z nakrętką mieszamy składniki na sos na gładką masę. Polewamy sałatę powstałym sosem i delikatnie, najlepiej czystymi dłońmi mieszamy sałatę pamiętając, że jej liście są bardzo wrażliwe…

Teraz myjemy i kroimy pomidory. Najlepiej na około 6 kawałków z pomidora.

Na patelni, najlepiej grillowej, smażymy pokrojone na wcale nie cienkie plasterki oscypki. Gdy osiągną złoty kolor są gotowe. Kroimy je na pół i umieszczamy na sałacie.

Sałatę podajemy niezwłocznie. Doskonale smakuje z czerwonym, wytrawnym winem. Polecamy!

Photo by Iza