Kochani, póki za oknem jeszcze jako tako, chce się wszystko. Skoczyć na bazar, kupić dynię, odwiedzić przyjaciółkę, gotować z nią. Jak się chce to się chce. A mi się dziś zachciało (lub misie, dziś zachciało) czegoś hinduskiego i cieciorki. Można? Można…

Kupiłam lub miałam:

  • około 400 g cieciorka (po ugotowaniu, lub z puszki)
  • 4 szalotki
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 małe papryczki chili
  • około 2 cm kawałek imbiru
  • 2 szklanki pure z dyni (jak zrobić, np. TUTAJ)
  • 1 żółta (lub pomarańczowa) papryka
  • kurkuma 2 łyżeczka
  • kolendra (ziarna) 2 łyżeczki
  • 6 ziarenek kardamonu
  • pieprz czarny 1 łyżeczka
  • pieprz cayenne 1 łyżeczka
  • sól 1 łyżeczka
  • pół limonki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 6 łyżek jogurtu

Dynię myjemy, kroimy na spore kawałki i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. W czasie pieczenia przygotowujemy pozostałe produkty. Na patelni należy zeszklić na oliwie pokrojone drobno szalotkę z czosnkiem i imbirem. Po chwili dodajemy pokrojone chili. Po 3 minutach wrzucamy ziarna kolendry i kardamon. Teraz kroimy paprykę i dodajemy po kolejnych trzech minutach. Pamiętamy o mieszaniu. Po kolejnych 3 minutach wrzucamy ugotowaną cieciorkę (lub odsączoną z puszki). Upieczoną i lekko przestudzoną dynię oddzielamy łyżką od skóry (odchodzi wyśmienicie) i miksujemy lub rozdrabniamy widelcem. Dodajemy na patelnię. Solimy i pieprzymy oraz dodajemy pozostałe sypkie przyprawy. Dusimy kolejne 3 minuty. Teraz dodajemy 6 łyżek jogurtu naturalnego i wyłączamy ogień lub elektryczność. Wciskamy sok z limonki, mieszamy i możemy się delektować. Danie jest pyszne. Jeśli okazałoby się zbyt ostre można dodać jeszcze nieco jogurtu. Podajemy je z brązowym ryżem lub kaszą jaglaną.

Smacznego!

Photo by Iza