• 1 kg sera mielonego kilkukrotnie
  • 2 żółtka
  • 17 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (najlepiej naturalnego)
  • 1 garść orzechów (najlepiej włoskich)
  • 1 garść rodzynek

Żółtka ucieramy z cukrem, następnie stopniowo dodajemy ser, aromat i bakalie (rodzynki należy wcześniej namoczyć).
To jest naprawdę najprostsza i najbardziej dietetyczna wersja paschy z jaką kiedykolwiek się spotkałam, ale jest również WYŚMIENITA. Należy tylko pamiętać aby przygotować ją kilka godzin przed podaniem, a najlepiej dzień wcześniej.

Pascha najlepiej się prezentuje odciśnięta w lnianej ściereczce i polana lekko sosem pomarańczowym. Życzymy smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Pielmieni, rosolnik i doborowe towarzystwo

Foto by Milo