Tak pysznych, grzybowych pierożków naprawdę dawno nie jadłam. Nieskazitelnego smaku dzieło mojej mamy zawróciło mi w głowie i zainspirowało do przedświątecznych działań. Polecam je gorąco wraz z ich cudowną proporcją grzybów i kapusty oraz doskonałym ciastem. Smacznego!

Farsz:

  • 2 szklanki suszonych grzybów
  • 3/4 kg kapusty kiszonej
  • 1 duża cebula

Ciasto:

  • 500 g mąki pszennej
  • 1 szklanki wrzątku
  • jajko
  • 5 łyżek oleju
Cebulkę obieramy, kroimy i podsmażamy delikatnie na łyżce oleju na bardzo dużej patelni.
Grzyby zalewamy chłodną wodą i po 20 minutach myjemy je a wodę  wylewamy. Dolewamy nową i grzyby gotujemy w niej przez pół godziny. Kapustę również zalewamy wodą, tak aby ją pokryła, i gotujemy przez około pół godziny. Odcedzamy zarówno kapustę jak i grzyby, kroimy dość drobno i dodajemy do podsmażonej delikatnie cebulki. Całość delikatnie przyprawiamy solą i pieprzem.
Całość dusimy przez około 20 minut.
Mąkę zalewamy wrzątkiem i zostawiamy aż nieco przestygnie. Następnie dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy gładkie ciasto. Ciasto, dzielimy na kawałki i dość cienko rozwałkowujemy (być może nie trzeba nawet na podsypywać mąką) na  stolnicy lub czystym blacie. Wykrawamy z niego dość duże krążki (nasze miały około 8 cm średnicy).
Teraz lepimy pierożki. Na każdy nakładamy ilość farszu (oczywiście tak aby nie pękało) i ostrożnie zlepiamy brzegi. Pierożki gotujemy we wrzącej wodzie z odrobiną soli.
Podajemy gorące z podsmażoną cebulką.
Smacznego i Wesołych Świąt!

Photo by Iza