• 10 jajek
  • około 200 g pieczarek
  • 1 czerstwa kajzerka
  • 1 szklanka mleka
  • pęczek natki pietruszki
  • 1 cebulka
  • 1 łyżka masła
  • sól, pieprz
  • bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia (my użyłyśmy masła klarowanego)

Osiem jajek gotujemy na twardo, studzimy, obieramy i siekamy dość drobno. W czasie kiedy jajka stygną myjemy pieczarki, kroimy na cztery i smażymy na rozgrzanym klarowanym maśle, szybko, luźno (muszą mieć wygodnie na patelni) i krótko, tak aby nie zdążyły puścić soku. Po przestudzeniu pieczarki również drobno siekamy. Cebulkę drobno kroimy i złocimy na maśle klarowanym lub oleju.  W mleku moczymy bułkę i dokładnie odciskamy.
Pokrojone jajka, pieczarki, cebulę, odciśniętą bułkę mieszamy, dodajemy dwa surowe jajka, posiekaną natkę pietruszki, doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem  i jeszcze raz dokładnie mieszamy. Z powstałej masy formujemy małe, okrągłe kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju (maśle klarowanym) z obu stron, tak długo, aż będą rumiane.

My nasze kotleciki podałyśmy z sałatką ziemniaczaną oraz z sosem kaparowym. Było pysznie. Smacznego!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń