Uwielbiam to ciasto… Mocno czekoladowe, delikatnie kruche i aksamitne zarazem nadaje się naprawdę na wiele okazji, również na Wielkanoc. Przy odpowiedniej „toalecie” wdzięcznie występuje w roli mazurka (jw.). Życzymy doskonałych pomysłów plastycznych i smacznego!

Ciasto:

  • 200 g mąki krupczatki
  • 65 g cukru pudru
  • 70 g niezamrożonego masła
  • 2 żółtka
  • cukier z prawdziwą wanilią (około 1,5 łyżeczki)
  • 2 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli

Wypełnienie:

  • szklanka konfitury z wiśni ( ja użyłam KONFITURY ZŁOCISTEJ)
  • 400 g czekolady deserowej
  • 125 g masła
  • 5 jaj
  • 120 g cukru pudru
  • 150 ml gęstej, tłustej śmietany
  • 3 łyżki likieru amaretto

Składniki na ciasto (oprócz wody) ugniatamy dokładnie a gdy już się połączą dodajemy wodę. Wyrabiamy ciasto jeszcze raz. Kulę ciasta zawijamy w folię i wkładamy na około pół godziny do lodówki.

Wyjmujemy je z lodówki i zostawiamy na 10 minut. Następnie rozwałkowujemy i wykładamy nim, wysmarowaną masłem i wysypaną mąką ceramiczną formę (o wymiarach około 25 cm średnicy). Ciasto nakłuwamy widelcem i wkładamy do zamrażalnika na 15 minut. W rozgrzanym do 180 stopni piekarniku pieczemy ciasto przez kolejne 20-25 minut. Wysjmujemy je gdy jest suche i ma złotawy kolor. Pozwalamy mu wystygnąć.

W kąpieli wodnej (metalowa miska postawiona na garnku z wrzącą wodą) rozpuszczamy kawałki czekolady i masło łącząc je ze sobą. Utarte z cukrem żółtka (na krem) dodajemy do zestawionej z ognia masy czekoladowej wraz z amaretto i śmietaną. Łączymy wszystko dokładnie. Na koniec dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie mieszamy.

Ciasto smarujemy konfiturą a na tym umieszczamy delikatnie masę czekoladową. Gotową tartę a la mazurek pieczemy w piekarniku (180 stopni) przez 25 minut. Nie martwmy się, że ciasto po urośnięciu nieco opadnie, będzie znakomite.

Powierzchnię ciasta dekoruejmy kolorowymi lukrami, orzechami itp

Voila!!!

Zapraszamy do lektury spotkania przy stole: Jingle eggs, czyli dlaczego dzwonią nam jajka…
Photo by Magazyn Wrażeń