My, „niemięsni”, też możemy jeść pasztet. Możemy, więc jemy. Jest dobry, więc jemy go dużo. Wegetarianie lubią pasztet. Pasztety wegetarianie robią z różnych rzeczy. Nie robią ich jednak z mięsa. Ten zrobiono z cieciorki. Ale nie tylko…
Do przygotowania pasztetu potrzeba:
  • około 1,5 szklanki suchej ciecierzycy
  • cebulę
  • pietruszkę
  • 2 małe marchewki
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek imbiru
  • 2 łyżki suszonych grzybów
  • 3 łyżki musztardy dijon
  • 2 łyżeczki suszonej włoszczyzny
  • 4 łyżki zielonych oliwek
  • łyżeczka mielonej papryki
  • 1,5 łyżeczki majeranku
  • łyżeczka pieprzu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 4 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • olej
  • sól i czarny pieprz
A robi się go tak:
Cieciorkę moczymy przez cała noc w zimnej wodzie. Rano wodę odlewamy i gotujemy w nowej, lekko posolonej wodzie naszą cieciorkę do miękkości.
Cebulkę, czosnek kroimy drobno i podsmażamy na łyżce oleju do zrumienienia.Teraz dodajemy starte na grubej tarce pozostałe warzywa i podsmażamy.
Ugotowaną cieciorę mieszamy z warzywami, dodajemy bułkę tartą, zmielone suszone grzyby, musztardę i przyprawy. Miksujemy wszystko ale nie zupełnie gładko. Dość gładko ale nie przejmujemy się zbytnio kawałkami warzyw. Po spróbowaniu, ewentualnie jeszcze dodatkowo przyprawiamy. Kiedy już masa jest właściwie wymieszana dodajemy pokrojone na cztery oliwki i jeszcze raz mieszamy. Jeśli masa będzie za sucha dolewamy olej aż stanie się gładka.
W formie do keksów (wyłożonej papierem do pieczenia) umieszczamy pasztet, posypujemy siemieniem i pieczemy go w temperaturze około 180 stopni (z termoobiegiem) przez około 20 minut.
Podajemy gdy lekko przestygnie….
Nam wielkanocnie się udał zatem życzymy…
Smacznego!
Photo by Iza