• 0,5 kg dyni
  • 30 dkg bobu
  • 2 pęczki natki pietruszki
  • łyżka ziaren sezamu
  • oliwa z oliwek
  • pół limonki
  • olej dyniowy
  • łyżeczka miodu
  • sól, pieprz do smaku

Dynię myjemy, kroimy na spore kawałki  i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 40 minut. Można sobie upiec więcej dyni i zrobić z niej puree a wtedy już niedaleko do kremu dyniowego lub dyniowego sernika. W czasie jej, dyni,  pieczenia na parze gotujemy bób. Natkę kroimy drobniutko i wrzucamy do salaterki. Dynie po upieczeniu odrobinę studzimy i oddzielamy niewielkie kawałki od skóry tak, aby tworzyły coś na kształt kwadracików. Ostudzony bób obieramy ze skóry (wielbicielom zdrowia ponad wszystko odradzam obierania natomiast miłośnikom estetyki potraw polecam je, jak najbardziej) i dodajemy do natki i dyni.

Teraz prażymy sezam, na suchej patelni, do momentu aż ziarna będą złote. Posypujemy nimi sałatkę.

Z oliwy z oliwek, soku z połowy limonki, miodu odrobiny soli i pieprzu robimy sos. Dodajemy do sałatki i delikatnie mieszamy. Na koniec całość polewamy , dla smaku i ozdoby, olejem z dyni.

Podajemy jako dodatek do dań ale również danie samo w sobie

Smacznego!

Photo by Iza