Zachwycił nas przepis Karola Okrasy ale troszkę go zmodyfikowałyśmy. Generalnie, gorąco polecamy! Szczególnie na świąteczny stół!
  • 1 kg filetu z sandacza lub innej białej mięsistej ryby (oryginalnie był to dorsz)
  • 1 cebula dymka
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 posiekana łyżeczka świeżej kolendry
  • 1 cytryna
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 łyżki musztardy
  • sól, pieprz, olej (3-4 łyżki)

Rybę myjemy i oczyszczamy z ewentualnych ości, a następnie układamy w naczyniu żaroodpornym.
W miseczce mieszamy składniki na marynatę: sok z cytryny, olej, miód, musztardę, przyprawy oraz kolendrę i dorzucamy do tego przeciśnięty ząbek czosnku, drobno posiekaną dymkę oraz cienkie plasterki obranego jabłka. Całość mieszamy i nakładamy na rybę. Tak przygotowaną rybę wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok 190 stopni na 20-25 min. Podajemy z sosem oraz np. ugotowanymi na parze ziemniakami lub ziemniaczaną zapiekanką z grzybami.

Sos:
  • 50 g sałata roszponki (lub rukoli)
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka musztardy
  • 1/2 cytryny
  • 3- 4 łyżki oleju

Do wysokiego naczynia wrzucamy posiekaną rukolę, dodajemy sok z połowy cytryny, płaską łyżkę musztardy, tyle samo miodu, sól i pieprz do smaku. Całość miksujemy na gładką masę, dolewając partiami olej. Kiedy sos ma gęstą i aksamitną konsystencję odkładamy go do lodówki. Naprawdę jest pyszny i świetnie nadaje się jako dodatek do ryb.

Smacznego!

Photo by Milo