O nas

„MY” to:

Dwie, szalone (kontrolnie) kulinarne poszukiwaczki, które los zetknął w odpowiednim czasie i miejscu. Obie w kuchni czujemy się jak w domu i należymy do nieginącego na szczęście gatunku  ”Gospodyni domowa” (natural born). Życie predystynowało nas również do innych działań czego żadna z nas nie żałuje.

Iza – projektant wnętrz w bezbłędnym duecie deko-racja.com (uwielbia dobrze działające duety), stylistka, „wierszokletka”. Przede wszystkim jednak mama  (dumna i szczęśliwa). Kocha ludzi (niemal wszystkich) i tworzenie (we wszystkich niemal odmianach). Nie je mięsa.

„Kuchnia?…spędzam w niej sporo czasu. Czego tam szukam? Zdrowia, smaku i piękna”

Lidka – menadżerka doświadczona w gastronomii. Na organizowaniu życia restauracji zjadła zęby i poświęciła temu  wiele energii (a ma jej niezmierzone ilości). Od pewnego czasu aktywna w zupełnie innej branży, farmaceutycznej. Niestrudzona organizatorka przyjęć, oddana i wyrozumiała przyjaciółka (niemal wszystkich).

„Kuchnia?… W kuchni mieszka sztuka i nieograniczona wyobraźnia a one, aby rozwinąć skrzydła wymagają porządku i doskonałej organizacji . Lubię porządek w kuchni.”

Po co, kiedy i dlaczego?

Wszystko zaczęło się od tego, że Lidka urządziła przyjęcie. Niewielkie spotkanie dla kilku przyjaciół. Wpadliśmy na obiad a dostaliśmy nie tylko pięknie podane, niewiarygodnie smaczne dania ale też trochę ciepła, uśmiechu i wsparcia. Przepiękny ceremoniał, pomyślałam i wtedy zaświtało mi w głowie. Przecież to trzeba sfotografować, bo to jest piękne!  I trzeba o tym pisać. O naszych spotkaniach, czasem mniej, czasem bardziej istotnych ale zawsze niezwykle ważnych dla naszego poczucia wspólnoty, przynależności. To właśnie przy stole zacieśniamy więzy i rozmawiamy o ważkich sprawach (choć czasem z pozoru takie nie są).  Przy stole czujemy się bezpieczni i szczęśliwi. Roztrząsamy problemy związane z żywieniem (choć może nie do końca tak wypada) nieustannie poszukując zdrowego stylu życia. Piszmy zatem o naszych wątpliwościach, przypuszczeniach, dążeniach. Może poczujemy się trochę mniej zagubieni w dżungli poradników i niejednokrotnie wykluczających się zasad żywienia. Piszmy o daniach, produktach, miejscach, napotkanych ludziach, ekspertach. No to piszemy i fotografujemy. Będziemy dzielić się tym czego się nauczyłyśmy, co skosztowałyśmy i w jakim towarzystwie. Będziemy rozwijać swój kulinarny gust i umiejętności bo niezmiennie mamy smak na zdrowy styl i ulegamy magii stołu wytwarzającej się w dobrym towarzystwie. Będziemy to robić dla Was. Ale chyba przede wszystkim dla siebie.